The Midsummer New Energy Conference

Breckenridge, Kolorado. 14 lipca 2006

w roli głównej Tobiasz, przekazywany przez Geoffrey’a Hoppe

www.crimsoncircle.com



I tak jest, droga Shaumbro, że prawie wolelibyśmy siedzieć tutaj i słuchać tej muzyki na harfie – i muzyki serca [gra słów: „harp” i „heart”] – pochodzącej od każdego z was. W trakcie tego wspaniałego zgromadzenia, które mamy tutaj znowu na tej górze, znowu w tym pomieszczeniu, gdzie tak wiele energii Shaumbry było przesuwanej i transformowanej. Tak wiele starych murów było zburzonych tutaj w tym pomieszczeniu. To tutaj powiedzieliśmy do was te cztery proste słowa: Ty jesteś Bogiem także. To tutaj mówiliśmy o siedmiu pieczęciach, to tutaj mieliśmy wiele zebrań i warsztatów z Shaumbrą z całego świata.

Ja, Tobiasz, i nasi goście w ten weekend, Kuthumi, Saint-Germain i Quan Yin, my wszyscy trochę się podśmiewaliśmy z Cauldre, który myślał, że nikt się nie pojawi tym razem. (śmiech) I popatrzcie – odpowiedzieliście na wezwanie, wezwanie, żeby być tutaj. Czy jesteście tutaj osobiście, czy też łączycie się z nami poprzez waszą technologię, odpowiedzieliście na wezwanie na ten bardzo ważny Shoud.

To jest wasz Shoud. To jest wasz głos. Reprezentuje on to, gdzie jesteście w waszym życiu, w waszym nauczaniu i w waszej pracy. Shaumbra z całego świata dostraja się teraz, aby przyłączyć się do tego bardzo wyjątkowego Shoudu. Nie jest on częścią Serii Przejrzystości, ani częścią Serii Nauczyciela – to jest pewnego rodzaju doświadczenie. Jest to jednocześnie przypomnienie i zapomnienie.

Chcemy tu także zwrócić uwagę tym, którzy siedzą tutaj: po lewej stronie sceny, to znaczy po waszej prawej stronie, chyba, że siedzicie tyłem (śmiech), jest piękny obraz. Ten obraz jest reprezentacją – energetycznym odzwierciedleniem – podróży, która zaczęła się dawno temu. Ten piękny obraz, ze wszystkimi swoimi kształtami i kolorami, opowiada pewną historię. A ta historia zaczęła się w Świątyniach Tien na Atlantydzie.

To tam Shaumbra miała swój początek. To tam zeszliśmy się razem, pragnąc ewoluować razem do następnej fazy rozwoju ludzkości, wiedząc, że wszystko się zmienia i jest przejściowe. Pracowaliśmy razem. Uczyliśmy się o sobie. Uczyliśmy się tego, czym naprawdę jest energia rodziny. Uczyliśmy się tego, jak działa energia, wibracja. Uczyliśmy się tego, jaki jest potencjał ludzkości i jakie są wszystkie te różne scenariusze, które mogą być ewentualnie zagrane w trakcie następnego pół miliona lat.

I historia Shaumbry była kontynuowana. Podjęliśmy ją na krótko przed czasami Yeshui, jak zostało to przedstawione na obrazie. Obraz pokazuje Archanioła Rafaela – to ten wysoki. (śmiech) I pokazuje młodego Tobiasza… nie tego, którego znacie jako Cauldre, który siedzi tutaj na krześle, przemawiając w moim imieniu. Młody Tobiasz reprezentuje także całą Shaumbrę – waszą podróż – przechodzenie przez lęki, przechodzenie przez trudności, ale wiedząc o tym, że to wybieracie, wiedząc, że było to właściwe i że była to wasza pasja. Tak więc, to jesteście wy, ten młody, idący obok Archanioła Rafaela.

Jak możecie zobaczyć na tym obrazie, ze specjalnych powodów, figury te nie mają twarzy, aby mogły reprezentować was, Shaumbrę z całego świata. Nawet Rafael nie ma twarzy, aby mógł reprezentować te istoty, które przychodzą pracować z wami – i jest ich wiele: ja, Tobiasz, Saint-Germain, Kuthumi, Quan Yin i wielu, wielu innych.

I zauważyliście prawdopodobnie także psa. Ten pies przypomina naszego drogiego Freda – ulubieńca Cauldre i Lindy, który leży teraz na podłodze sceny. O, on ma wiele do powiedzenia o tym, co zamierzamy mówić, doświadczył tego fizycznie. Podzielimy się z wami tym za chwilę.

Tak więc, Fred na tym obrazie, pies na tym obrazie, reprezentuje towarzyszy, których wprowadzacie do waszego życia, tych, którzy wspierają was na tak wiele różnych sposobów – sposobów, z których czasem nie zdajecie sobie nawet sprawy, wsparcie ziemskie, które otrzymujecie w trakcie tej niesamowitej podróży.

Poczujcie przez chwilę energię tego pięknego obrazu namalowanego przez Anthony’ego, którego będziecie spotykać w trakcie tego weekendu. Poczujcie energię, jaką przekazuje ten obraz, ona jest dla całej Shaumbry. I mamy tutaj specjalną prośbę do Cauldre. Chcemy prosić… o, trochę się tu sprzeczamy… chcemy prosić, żeby ten piękny obraz, który reprezentuje Globalny Związek Nauczycieli Nowej Energii, był powieszony na honorowym miejscu w tej klasie lekcyjnej, w waszej nowej siedzibie nad Jeziorem Tahoe. I, o tak, bardzo się przyczyniliśmy do wyboru tego miejsca! (śmiech) Przepraszamy za wszystkie te trudności, przez które przeszliście, ale nigdy nie było takiego zamiaru, żeby Shaumbra udała się do… Reno! (wiele śmiechu)

Tak więc, prosimy, żeby ten obraz był umieszczony w tej klasie lekcyjnej, w Shaumbra Service Center nad Jeziorem Tahoe – i powodem, dla którego Cauldre kłóci się teraz jest to, że zapłacił za ten obraz z własnej kieszeni! (śmiech) Ale, drogi Cauldre, może zaczniesz trochę lepiej rozumieć, w jaki sposób płyną pieniądze. Wydawaj je. Wydawaj je! I wiemy, że Linda też się trochę zżyma, ale… (wiele śmiechu) to płynie.

Więc, Shaumbra, zbieramy się tu znowu w bardzo pięknej i świętej energii, na tej cudownej konferencji na szczycie tej góry, w towarzystwie Shaumbry z całego świata. Zanim przejdziemy do właściwego przekazu, chcielibyśmy wskazać na coś, co jest teraz w sytuacji na świecie – na mury.

Gaja nie lubi murów, wiecie. Znajdzie ona sposób, aby tak czy inaczej je obalić. Energia Gaji ma w zamierzeniu płynąć otwarcie i z wolnością. Nie było to pomyślane tak, żeby były mury dzielące kraje i dzielące świadomość i dzielące ludzi. I tak długo, jak będzie budowany ten mur w moim kraju, Izraelu, tak długo, jak będą oni próbowali trzymać innych na zewnątrz, będą trudności. Będą zamachy bombowe. Będą zamieszki i potencjalnie będą wojny. Tak więc, wykorzystując ten moment na tej scenie, przy całej energii Shaumbry, zamierzamy prosić, aby rozebrać te mury – dobrowolnie – aby nie musiały być zburzone.

Mury dzielące teraz Izrael i Palestyńczyków powodują agresję. Przejawia się ona na wiele różnych sposobów. Przejawia się ona w pewnych grupach, które stają się bardzo gniewne, ale może się ona także przejawić w Gaji, która próbuje pomóc ludzkości w zrozumieniu, że nie możecie budować murów.

To samo dotyczy Korei. Północna Korea, która, o dziwo, reprezentuje energię Lemurii, nadużytą energię Lemurii, energię Lemurii, która jest smutna, która woła o uwagę… i jak wiecie, małe dziecko zrobi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę – wszystko… ponieważ stare energie Lemurii czuły się bardzo odcięte.

Przejawia się to na bardzo podstępne sposoby: wystrzelenie paru rakiet tu i tam, czynienie gróźb. Ale, mury muszą być rozebrane. Ludzie muszą mieć możliwość poruszania się, są oni braćmi i siostrami anielskich zakonów i nie mogą być odseparowani. I energia Południowej Korei, reprezentująca stary i piękny zakon z dni Ault czy Atlantydy. Chcemy was prosić, nasza droga Shaumbro z Południowej Korei, abyście pomogli przesunąć te energie, żeby te mury opadły bez interwencji Gaji, bez wojen.

I są mury świadomości na całym świecie. W Afryce są mury, które oddzielają tych, którzy mają pieniądze i władzę od tych, którzy ich nie mają. Ci, którzy mają pieniądze i władzę, sięgają poprzez ten mur i żywią się tymi innymi, utrzymując ich w stanie słabości, gdzie nie mają oni ducha, gdzie ich zdolności twórcze i ich pasja zostały im zabrane. To jest także mur, nawet jeśli nie fizyczny, a Gaja nie lubi także tych murów. Muszą one runąć.

I otwieranie się na całym świecie – mury pomiędzy religiami. Religie budują mury wokół siebie, aby się chronić i bronić, ale jest czas, żeby je także usunąć.

I mury wewnątrz każdej osoby, które powstrzymywały je przed całkowitą integracją ciała i umysłu i ducha i wszystkich innych ich aspektów. Jest czas, żeby te mury powoli, łagodnie się rozpuściły. Ponieważ, jeśli wewnętrzne mury pozostaną, to nie energia Gaji wejdzie, aby nimi wstrząsnąć – to energia waszej własnej fizycznej istoty, waszej własnej cielesnej planety nimi wstrząśnie. Wasze ciało nie lubi murów świadomości i odpowie chorobą, odpowie zmęczeniem i zagubieniem.

Więc, tutaj, zebrani z Shaumbrą, kiedy zaczynacie rozbierać swoje mury, pomaga to także świadomości murów na całej Ziemi, żeby się rozebrały. Chciałbym położyć szczególny nacisk teraz, na ziemie Izraela, na ziemie Palestyńczyków. Im bardziej próbujecie budować mur, który dzieli miasto i ziemie, tym więcej problemów będziecie mieli. Jest to prosta wiadomość i bardzo proste rozwiązanie problemu rodzinnego.

Teraz, droga Shaumbro, weźmy razem głęboki oddech. Zamierzamy przekazać pewną informację tutaj, w ciągu następnych trzech dni. Ja, Tobiasz, zacznę ten proces, Kuthumi wejdzie, aby w tym asystować, Saint-Germain wejdzie, aby zburzyć wszelkie mury, jakie pozostaną. (śmiech) Ciągnęliśmy losy. (więcej śmiechu) On wyciągnął najlepszy, muszę powiedzieć!

Przez te następne kilka dni, chcemy was prosić, abyście pozwolili sobie na udanie się do innej przestrzeni. Materiał, który zamierzamy przekazać jest prosty, ale jest także paradoksalny. Jest prosty, ale jest także zagadką. Będziemy mówić o czymś, co już wiecie, ale czego zupełnie nie znacie. Będziemy mówić o czymś, co wasz umysł łatwo zaakceptuje, a następnie odrzuci. Będziemy mówić o czymś, co ma związek z rozbieraniem murów i zmienianiem waszego życia, a także dawaniem wam nowej postaci życia.

Jak wiecie, zmiany przychodzą łagodnie i powoli, aby nie nadwerężyć równowagi pomiędzy systemami waszego ciała, umysłu i ducha. Wiemy, że czasami niektórzy z was chcą iść bardzo, bardzo szybko. Ale, jak powiedzieliśmy, osiem czy dziewięć lat temu była mała, mała grupa Shaumbry, która zgłosiła się na ochotnika, żeby zobaczyć jak szybko świadomość Shaumbry może pójść naprzód (…)

Ta grupa… nikt z was tutaj nie był w tej grupie… ta grupa poszła bardzo, bardzo szybko. Oni chcieli to przetestować. Chcieli zobaczyć jak systemy powstrzymują i jak się załamują. Oni byli manekinami w próbach zderzeń [samochodów]. (wiele śmiechu) Ta grupa Shaumbry oddała siebie chętnie i dobrowolnie. To była ich miłość i ich wybór, zanim przybyli na Ziemię. Oni wiedzieli, że to zrobią. Poszli bardzo, bardzo szybko, aby przetestować ten próg. Oni wszyscy odeszli. Są wszyscy po naszej stronie i ta grupa jest także naszym gościem tutaj w trakcie tego weekendu. Oni pomagają, czasami was spowalniają, kiedy próbujecie napierać zbyt szybko.

Widzicie, musi być ciągle równowaga. Ciągle. Równowaga pomiędzy ciałem i umysłem, pomiędzy ciałem i duchem. One się zawsze równoważą. Jeśli którekolwiek z nich wychodzi z równowagi, powoduje to także wyjście z równowagi tych pozostałych, i wtedy macie całkiem interesujące problemy. Tak więc, ta grupa asystuje wam czasami, kiedy chcecie pójść bardzo, bardzo szybko, i także asystują wam, kiedy czasami utykacie, lub pomagają wam wybrnąć z błota. Ale, oni wiedzą, że jest pewien rytm, tempo i prędkość, z jaką możecie się poruszać i jednocześnie zachować integralność wszystkich waszych systemów.

Będziemy mówić o systemach w ten weekend. Będziemy mówić o ponownym równoważeniu systemu. Prosiliśmy, żeby nie było żadnych innych przekazów w ten weekend, chociaż kochamy występować z tymi, którzy przekazują Ohamah, Quan Yin, White Eagle, Archanioła Michała, Gabriela. Przygotowaliśmy bardzo wyjątkową energię na ten weekend. Nie będzie żadnych innych przekazów poza tymi trzema, które będą dostarczone jako część tej konferencji.

Chcemy prosić tych, którzy będą odbywać sesje terapeutyczne w ten weekend – słuchajcie uważnie – abyście porzucili wszelkie metody, których używacie. Nie wyciągajcie żadnych naszyjników, kryształów, czy czegokolwiek w tym rodzaju. Nie używajcie żadnych starych metod – tego, co robiliście przedtem. Chcemy was prosić, abyście byli bardzo obecni i w Teraz z tymi, z którymi siedzicie. To nawet nie będzie sesja terapeutyczna. To będzie coś innego. Nauczycie się czegoś bardzo ważnego jako terapeuci i jako nauczyciele Nowej Energii. A ten, z którym pracujecie nauczy się czegoś bardzo głębokiego i innego o sobie. Tak więc, odpuśćcie wasze sposoby. Uważajcie podczas tego Shoudu i będziecie wiedzieli dokładnie dlaczego, będziecie wiedzieli dokładnie, co robić.

Inaczej niż na większości konferencji i warsztatów prosiliśmy także, żeby nie było żadnych sterowanych medytacji, z tej sceny, czy też prywatnie. Zrozumiecie to za chwilę. Prosiliśmy, i bardzo to podkreślamy, żeby nie było żadnych aktywacji w ten weekend. Nie ma niczego do aktywowania. Niczego do aktywowania. Prosimy was, abyście wszystko to odpuścili przez te następne trzy dni, Shaumbra. Nie byłoby to właściwe dla tego, przez co będziemy tu przechodzili.

Więc… weźmy głęboki oddech. Cudownie.

Pomówmy o składnikach waszej Istoty tutaj na Ziemi. Zaczynacie się od ciała. Zaczynacie się od ciała, jest to najbardziej – jak to powiedzieć – najbardziej podstawowa część waszej równowagi. Jest to fizyczne naczynie. Słowo „ciało” [body] dosłownie znaczy „pojemnik”. Wasze ciało pozwala wam na robienie rzeczy w materii, w trzech wymiarach. Wasze ciało pozwala wam także czuć takie rzeczy jak emocje i ból. Pozwala wam mieć zmysły, abyście mogli czuć smak, abyście mogli słyszeć, abyście mogli żyć wewnątrz waszego doświadczenia, abyście mogli żyć wewnątrz waszej kreacji. W anielskiej postaci jest bardzo trudno doświadczyć swojej kreacji w takim stopniu, w jakim doświadczacie jej, kiedy jesteście w ciele.

Tak więc, błyskotliwi architekci ludzkości – wy i wiele innych anielskich istot – zaprojektowali tą rzecz zwaną ciałem, abyście mogli żyć wewnątrz waszej kreacji i doświadczenia w sposób, jakiego aniołowie nie mogą doświadczyć. To jest piękne naczynie. To jest bardzo ważna część waszej podróży. Mówiliśmy to przedtem w innych Shoudach, żebyście nie odrzucali swojego ciała. Kiedy to robicie, ono odpowiada. Zaczyna się zamykać, powoduje chorobę, powoduje pewne braki równowagi, które czynią życie na tej planecie trudniejszym. Tak więc, wasze ciało jest tym pierwszym komponentem.

Następnie, jest wasz umysł – bardzo interesująca rzecz. Aniołowie nie mają umysłów. Nie używają mózgów. Słowo „umysł” [ang. mind] pochodzi od greckiego słowa „mynd”. Słowo „mynd” dosłownie oznacza zajmować się, organizować, nadzorować. I taka była funkcja umysłu – gromadzić dane dla ciała, dla waszego doświadczenia na Ziemi. Przechowywać tą informację i wywoływać tą informację, kiedy była potrzebna.

Umysł wypełnia teraz bardzo ważną funkcję. Umysł gromadzi waszą informację. Umysł także pomaga wam dokonywać praktycznych i mądrych osądów, ale, jak mówiliśmy wielokrotnie przedtem, ten umysł jest przeciążony, przepracowany. Umysł został obarczony zbyt wieloma obowiązkami i nie wie, co ma teraz robić. Tak wiele nacisku kładzie się w szkołach teraz na umysł, na mózg, na rzeczy takie jak IQ i powoduje to ogromny brak równowagi zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo w ludzkiej świadomości.

Umysł nie jest złą rzeczą. Umysł nie jest miejscem, gdzie znajduje się ego. Umysł po prostu próbuje wykonywać to, o co go prosiliście. Ale jest przepracowany i przemęczony.

I jest trzeci komponent – duch. Duch [spirit] jest łacińskim słowem, spirari… i Cauldre nie jest najlepszy w łacinie. (śmiech) Wyzwania przekazów, wiecie. (śmiech) Duch jest łacińskim słowem, które dosłownie oznacza oddech. Oddech; to właśnie oznacza – oddech ducha.

I jest to interesujące, ponieważ duch jest prawdopodobnie najmniej rozumianym słowem, jakie tylko możemy wymyśleć. Istnieje tak wiele różnych koncepcji ducha, czym on jest i co robi i ludzie mają tendencję do przypisywania ludzkiej wartości duchowi poprzez ich różnych bogów i bóstwa. Mają tendencję obdarzania go ludzką osobowością i dają mu całą tą moc. Dają mu całą władzę nad sobą i nad ludzkością. Ludzie ustanowili wielu różnych bogów, wielu pomniejszych bogów. Nastąpiło wielkie zniekształcenie tej całej koncepcji ducha. Duch jest po prostu siłą życiową, oddechem, początkiem. Duch i oddech oznaczają rodzenie. Ruch energii.

Duch zawiera także wszystkie wasze aspekty. Jest całkowitą Istotą. Umysł stara się zrozumieć: „Co to oznacza – całkowita Istota.” Stara się zrozumieć takie rzeczy jak wasza prawdziwa jaźń, czy wasza wyższa jaźń. To wszystko są zniekształcenia. Pochodzą one od umysłu, który rozpaczliwie stara się zrozumieć tą koncepcję ducha.

Gdzieś wewnątrz was, wiecie, że istnieje ten duch. Wiecie, że jest ta siła życiowa wewnątrz was, która jest osobiście wasza. Wiecie, że jest jedna siła życiowa, czy duch wewnątrz wszystkiego. Niektórzy z was wiedzą nawet, że ta siła życiowa wewnątrz was jest unikalna. Wielu ciągle myśli, że ta siła życiowa jest jedną wielką homogeniczną energią, a ona nie jest. Nie jest. Duch jest bardzo osobisty. Duch jest bardzo wewnątrz was, ale w świadomości ludzi duch jest bardzo niezrozumiany. Jest bardzo zniekształcony.

Tak więc jest czas, aby odpuścić ten mur, aby zrozumieć, czy nawet przyznać się, że nie macie zrozumienia, czym jest duch. Przynajmniej nie macie kompletnego zrozumienia, zrozumienia, które dałoby wam całkowicie nową perspektywę was samych. Nowe zrozumienie ducha, które pozwoliłoby wam zobaczyć siebie i wszystkie aspekty siebie i jak one współpracują ze sobą, bawią się ze sobą i że teraz jest czas, aby zeszły się razem.

Tak więc, mamy ciało, mamy umysł i ducha, ale czegoś brakuje. Brakuje jakiegoś elementu. Wiedzieliście o tym i szukaliście go, i płakaliście za nim, i próbowaliście go odtworzyć. Nie było go tam i, w pewnym sensie, nie mogło go tam być, aż do teraz. Musieliśmy przejść przez siedem lat dyskusji i Shoudów. Musieliśmy przejść przez kolejne drzwi, zanim mogliśmy dotrzeć do punktu, w którym mogliśmy mówić o tym brakującym elemencie.

Wyobraźcie sobie przez chwilę… większość z was siedzi na krzesłach, wyobraźcie sobie, że wasze krzesło ma tylko trzy nogi zamiast czterech. Co się dzieje? Cóż, uczycie się do tego przystosować i dopasować. Uczycie się siedzieć w taki sposób, aby się nie przewrócić. Wasze mięśnie dokonują odpowiednich poprawek, a wasz umysł zapewnia, że przyjmujecie odpowiednią pozycję. I po pewnym czasie zapominacie, że kiedykolwiek była ta czwarta noga. Działacie teraz w rzeczywistości, która jest trójnożna, ale zawsze jest pod spodem to irytujące uczucie, że czegoś brakuje. Ale, zrekompensowaliście ten brakujący element tak dobrze, zignorowaliście to, lub udawaliście, że go nie ma, że wasza rzeczywistość jest teraz trójnożna… bez obrazy, Fred.

I w taki sposób ludzie funkcjonowali przez długi, długi czas. Widzicie, kiedy oryginalne plany były stworzone w Zakonie Arc – radzie Archaniołów, archetypalnych energii używanych przez aniołów, aby przyjść na Ziemię – istniała piękna architektura, czy też projekt tego, co nazywamy naturą bio-psycho, biologiczna i psychologiczna natura tego, co miało stać się ludzkością. I ten projekt zawierał cztery aspekty. Oto znowu powracamy do liczby 4, ponieważ czwórka jest równowagą. Czwórka jest równowagą. Czwórka jest także dualnością podniesioną do kwadratu. Jest Nową Energią.

Tak więc, w oryginalnym projekcie ludzkiej natury bio-psycho, były te cztery aspekty: ciało, umysł, duch lub energia życiowa; był także inny składnik – piękny składnik – zwany „dei un gnost”. (wymawiany: „dej un nost”) Z czasem skrócono to do „gnost”, ale pierwotna wersja brzmiała „dei un gnost”.

Dei un gnost jest tym brakującym elementem i będzie bardzo trudno to wyjaśnić, ponieważ musimy to wyjaśnić w ludzkich słowach. Musimy to wyjaśnić tak, aby umysł mógł to nieco pojąć i zaakceptować. Ale, nawet, kiedy siedzicie tutaj, nawet, kiedy słuchacie tego Shoudu, wiecie, że czegoś brakuje. Dei un gnost był tym brakującym elementem. Tym elementem, który tak często, kiedy napotykaliście trudną sytuację, powodował, że zmagaliście się. Nie było tego brakującego elementu i staraliście się go odnaleźć. Ten element powodował, że wiele razy zastanawialiście się, dlaczego jest tak trudno i pod górkę. Czasami czujecie, jakbyście szli przez życie na kolanach wśród skał.

Dei un gnost jest także rdzeniem pasji w ludzkiej egzystencji. Jest tym czwartym elementem. Nie jest duchem i nie jest umysłem. Najlepszym sposobem objaśnienia dei un gnost jest powiedzenie, że jest wiedzą, ale wiedzą, która nie pochodzi z umysłu. Widzicie, teraz, nawet w przypadku tych z was, którzy są artystami i muzykami, używacie kreatywności, ale to jest sacharyna. Jest sztuczna. Powstaje w umyśle -  w tym zwoju umysłu, gdzie kreatywne energie mogą płynąć i się manifestować – ale nie jest to dei un gnost. Nie jest to prawdziwa zdolność tworzenia.

A więc, ten brakujący element, gnost… gnost. Ten brakujący element jest elementem, który jest twórczy i który jest wiedzą. Nie jest on intuicją. Jest on zdolnością tworzenia mostu pomiędzy niefizycznymi rzeczywistościami, krystalicznymi rzeczywistościami, a energią i świadomością rzeczywistości ziemskiej. Jest zdolnością bardzo szybkiego manifestowania marzeń przy użyciu równowagi ciała, umysłu, gnost i ducha. Tego elementu brakowało przez długi, długi czas i teraz nadszedł czas, aby on powrócił, ale w inny sposób. Nie będziemy cofali się i aktywowali starego gnosta. Nie będziemy próbowali odkopać go, gdziekolwiek się chował. Chował się z jakiegoś powodu i teraz chce powrócić na inny sposób.

Możecie pytać: „Więc, co się stało z gnostem? Gdzie on odszedł? Dlaczego ta noga krzesła została odjęta?” Aby to zrozumieć, powrócimy do energii Atlantydy. Odbędziemy razem podróż, jeśli zechcecie, z powrotem do czasów Atlantydy.

Ault, oryginalna nazwa Atlantydy. Ault była drugą erą ludzkości. Jak większość z was wie, Lemuria była pierwszą erą. Lemuria była tym czasem, kiedy anielskie istoty zaczęły wchodzić w materię, opuszczając swoją anielską energię, przyjmując formę fizyczną, integrując się z tym, co nazywacie teraz trójwymiarową fizyczną rzeczywistością. To była pierwsza era ludzkości, a potem przyszła Ault, Atlantyda. I Ault trwała przez wiele, wiele setek tysięcy lat. Ault była czasem, gdzie naprawdę zaczęliśmy rozwijać tą całą ludzką tożsamość. Przebywanie w fizycznej rzeczywistości stawało się coraz bardziej wygodne. Ale, na Ault, ciała przybierały wiele kształtów i rozmiarów i postaci. Niektórzy aniołowie inkarnowali w małe, maleńkie ciała wielkości muchy. Inni inkarnowali w fizyczne istoty o rozmiarach wielkich budynków. Na Ault chcieliśmy współżyć razem. Chcieliśmy standaryzacji. Było takie pragnienie. Był taki wybór.

Tak więc, na Ault… i większość z was tutaj miało tam wiele, wiele żyć. Jest to swego rodzaju prawdziwy dom na Ziemi. Na Ault zaczęliśmy pracować z ciałem i umysłem, aby je standaryzować i przystosować, aby stworzyć jedność, zgodność, która byłaby mostem dla naszych energii. Dużo pracy zostało wykonanej nad fizycznym ciałem przy użyciu energii – nie energii elektrycznych – ale przy użyciu energii, które teraz nie występują, wibracyjnych energii… aby wejść w DNA i zacząć zmieniać ciało, tak aby kiedy Istota reinkarnowała, nosiła inny rodzaj kodu i aby w rezultacie wszystkie ciała były względnie standardowe.

Na fizycznym ciele wykonywano coś w rodzaju operacji, ale bez użycia noży. Operacje były wykonywane bardzo precyzyjnymi narzędziami świetlnymi. Wasze dzisiejsze lasery są bardzo ich prymitywną imitacją – bardzo, bardzo prymitywną imitacją. Te narzędzia świetlne były używane do cięcia i przeszczepiania, do zmiany i przekształcania ciała, tak abyście nie musieli czekać pomiędzy życiami, aby przybrać bardziej powszechny wygląd.

Zwracam uwagę na słowa „powszechny” i „komuna” [ang. „common” i „commune”]. Jest ważne, aby wielu z was zrozumiało – próbowaliście wejść w komuny i generalnie to nie działa, nie za bardzo działa. I jest po temu powód… jest powód. Po pierwsze przywodzi to zbyt wiele wspomnień z Atlantydy i rzeczy, które nie działały tam za dobrze i nie działają za dobrze także w tej erze, czwartej erze ludzkości. Nie ma takiej intencji, żebyście wchodzili w komuny.

Komuny mają tendencję bycia – jak to powiedzieć – bufetami dla ich uczestników. Ogólnie zaczynają od bardzo wysokich i wzniosłych ideałów i marzeń, ale potem jest taka tendencja, że ludzie w tych komunach zaczynają żywić się sobą nawzajem, w wielu przypadkach bardzo niewłaściwie. Kiedy patrzymy na energie wielu komun, wielu, które zaczynają od cudownych i klarownych idei, znajdujemy, że pojawia się tam seksualna nierównowaga i że ogólnie rzecz biorąc to nie za dobrze działa, szczególnie w przypadku Shaumbry. Dlaczego? Ponieważ chodzi o znalezienie Boga wewnątrz, przypomnienie sobie, kim naprawdę jesteście – najpierw samemu. Samemu. O rozwijanie waszej własnej zdolności do nauczania. O rozumienie siebie. O życie z samym sobą, bez ustępowania na rzecz innych.

Tak więc, w czasach Ault, wykonano wiele pracy nad ciałem, która jest dosłownie wpleciona lub zakodowana w DNA. Jedną z rzeczy, które zamierzamy zrobić w ciągu tego weekendu, jest odpuszczenie niektórych z tych starych kodów tak, aby wasze ciała mogły powrócić do jakiejś części swojej czystej energii i czystej esencji.

Niektórzy z was byli prześladowani pewnymi chorobami przez długi czas, ponieważ ciągle nosicie to kodowanie z Atlantydy i ono ujawnia się na różne sposoby. Jest to wspomnienie z Atlantydy, które z wami pozostaje. Czasami przypływa poprzez waszą genealogię czy też wasze drzewo rodzinne, ale znajduje sobie drogę do was. I, czasami , Shaumbra, to kodowanie powodowało, że wasze ciało stawało się czymś innym, niż było zaprojektowane, aby się stać. To kodowanie czasami przybiera postać karmy i powoduje, że wasze ciało jest zniekształcone. Powoduje, że wasze ciało wyłącza się w pewnych obszarach. Powoduje, że przybieracie taki wyraz twarzy i wygląd waszego ciała, który tak naprawdę nie jest wasz.

Tak więc, jedną z tych rzeczy, które ujawnią się w wyniku tego głębokiego spotkania przez następne kilka dni, będą niektóre fizyczne zmiany w waszym ciele. Zacznie się to od waszych oczu, następnie przejdzie przez twarz i przez resztę waszego ciała. To nie stanie się w ciągu jednej nocy. Nie chcemy, żebyście przerazili się, kiedy spojrzycie w lustro. (śmiech) Będą stopniowe zmiany, które zaczną zachodzić, ponieważ nie potrzebujemy już tego starego kodowania.

Ale tak naprawdę chcemy mówić o innym typie kodowania, który miał miejsce na Ault, na Atlantydzie, w szczególności podczas waszych ostatnich inkarnacji przed upadkiem Atlantydy. Były wykonywane prace, które miały standaryzować umysł.

Były wykonywane prace, aby wszyscy ludzie mieli podobną wydajność umysłu. Były wykonywane prace, aby zwiększyć zdolność umysłu do gromadzenia informacji i wykonano wiele prac, aby zwiększyć zdolność umysłu do odbierania zmysłami fizycznego świata, aby poprawić słyszenie, aby poprawić widzenie i wszystkie te inne rzeczy. Była ta praca, którą wykonywano świetlnymi narzędziami na umyśle.

Początkowo te prace były cudowne. Początkowo ta praca była wykonywana, aby ci, którzy nie mieli zdolności umysłowych takich, jaki inni, mogli osiągnąć w przybliżeniu ten sam poziom. Ta praca była wykonywana, aby zwiększyć zdolności umysłu, ponieważ, w miarę jak ciało coraz lepiej i lepiej się adaptowało do fizycznej rzeczywistości, czuło się, że umysł musi zwiększać swoje zdolności i być zdolnym również się do adaptacji. Tak więc, było wiele, wiele eksperymentów, mnóstwo badań, aby standaryzować i przystosować umysł.

Musicie zrozumieć, że przez cały ten czas element ducha nie był tak naprawdę rozumiany. Wtedy alchemia Atlantydy polegała na próbie znalezienia źródła energii życiowej, ale duch, tak jak rozumiemy go dzisiaj, jak religie go dziś rozumieją, nie był częścią Atlantydzkiej świadomości. Nie było zrozumienia, nie było koncepcji Boga. Alchemią czy poszukiwaniem było odkrycie, co powoduje życie. Co napędza i daje energię życiu? Co jest źródłem?

Tak więc, ponieważ wiele badań na Atlantydzie prowadzono nad umysłem, wielu czuło, że źródło życia, czy duch, także pochodzą od umysłu. Więc były te badania. Były te eksperymenty i było bardzo niewłaściwe nadużycie energii do kontrolowania umysłu.

Wtedy na Atlantydzie wiele osób, i wielu z was, którzy jesteście tutaj, pozwoliło, aby wykonywano te prace na waszym umyśle, pozwoliło na wstawienie sztucznych murów, pozwoliło na zmianę kierunku przepływu energii w umyśle, na zamykanie pewnych aspektów umysłu. Miało miejsce programowanie umysłu, które w zasadzie pozwoliło na hipnozę umysłu. Hipnoza nie mogła mieć miejsca, zanim nie nastąpiła ta kontrola umysłu. Nie można było zahipnotyzować nikogo, dopóki nie było tej kontroli umysłu i dopóki nie wprowadzono implantów do mózgów wielu istot.

I było wielu tych u władzy, którzy kochali tą ideę, ponieważ wprowadzała ona przystosowanie i standaryzację. Powstrzymywało to także niektórych przed pójściem zbyt szybko naprzód, a innych przed pójściem zbyt wolno, ale pozwalało to także, że pewne grupy, a w końcu cała ludzkość mogła być zahipnotyzowana, kontrolowana, ograniczana.

Był ten Atlantydzki implant, który wszedł w wielu, wielu, wielu – zbyt wielu – i w końcu wpłynął nawet do tych, którzy nie mieli implantów. Ten implant kontroli umysłu był tak silny, że w końcu przesiąkł do świadomości ogólnej. I nawet, jeśli inni nie mieli tego rodzaju kontroli umysłu czy chirurgii mózgu, dostało się to w końcu do świadomości wszystkich. I nadal dzisiaj istnieje.

Podległość umysłu, jego podatność na kierowanie i hipnozę i kontrolę i ograniczanie, nadal dzisiaj istnieje. Saint-Germain mówił o tym w Synchrotize i mówi o kłamstwach umysłu, kłamstwach, które mówicie samym sobie i kłamstwach, które są narzucone w waszym krajobrazie rzeczywistości. Przyczyną tego są te eksperymenty kontroli umysłu, które miały miejsce na Atlantydzie i które w rezultacie doprowadziły do upadku Atlantydy. Ale one pozostały, one utkwiły.

W przypadku niektórych ta kontrola umysłu i chirurgia umysłu były tak rozległe, że powracają oni ciągle, życie po życiu, w stanie, który nazywacie umysłowym opóźnieniem. Oni nigdy nie wydobyli się z tego stanu. Pomiędzy życiami, oni pozostają w swoim umyśle, chociaż nie mają ciała. Znajdują się w pobliżu Ziemi, w szarych astralnych strefach, chwytając inne ciało, kiedykolwiek mogą, inkarnując ponownie, ale znowu umysłowo upośledzeni. Poza swoim umysłem, ale też poza swoim duchem.

Tak więc, wpływ tych eksperymentów na Atlantydzie był bardzo silny. To dlatego, jako Karmazynowa Rada, zawsze mówiliśmy: „Nie róbcie żadnych afirmacji”. Jest to forma kontroli umysłu. Wychodzi to z umysłu i kontroluje to umysł i odbiera to wrodzoną zdolność tworzenia, którą macie. Wiemy, że poszliśmy pod prąd wielu filozofiom New Age, kiedy mówiliśmy: „Żadnych afirmacji”. Jest to kontrolowanie własnego umysłu, a poza tym nie działa to zbyt dobrze.

Nawet wizualizacje pochodzą głównie z umysłu, i to, co robicie, uruchamia głównie stare Atlantydzkie implanty umysłu. Wizualizujecie z wewnątrz waszego umysłu. Ograniczacie się, hipnotyzujecie siebie i kłamiecie samym sobie, kiedy robicie te rzeczy. Wielokrotnie mówiliśmy, że kiedy z kimś pracujecie, nie chodzi o kontrolę umysłu. Nie chodzi o próbę implantowania ograniczeń. Chodzi o to, aby zawsze być otwartym.

Z powodu tej pracy, która została wykonana nad kontrolą umysłu – i kontrolą ciała – wtedy w czasach Ault, która wpłynęła na tak wielu z was, Shaumbra, odeszliście. Odeszliście ze społeczności. Odeszliście od swoich rodzin i ukochanych i współmałżonków i dzieci, i w jakiś sposób znaleźliście swoje miejsce w tym, co nazywamy teraz Świątyniami Tien. Wiedzieliście, że nie było to słuszne. Wiedzieliście, że te kontrole i standaryzacja nie były już właściwe. Zaszły one za daleko. Powodowały zbyt wiele szkód i to, co kiedyś było piękną i pełną miłości ziemią Ault, teraz przekształcało się w miejsce kontroli i nadużycia władzy. Tak więc, opuściliście swoje bezpieczne miejsca, opuściliście swoje społeczności i w jakiś sposób, w jakiś sposób znaleźliście swoją drogę do Świątyń Tien.

W Świątyniach Tien pracowaliśmy razem, aby spróbować cofnąć tą kontrolę umysłu i kontrolę ciała. W Świątyniach Tien pracowaliśmy z energiami, które pozwoliłyby nam na przejście w inne wymiary, i uwolnienie w tych wymiarach niektórych z tych kontroli, które były umieszczone w was i w nas wszystkich. I do pewnego stopnia, niektóre próby były sukcesem. Odkryliśmy coś w tych wielowymiarowych stanach. Odkryliśmy, że kiedy wychodziliśmy z normalnej, trójwymiarowej rzeczywistości, mogliśmy zacząć uwalniać tą kontrolę ciała i kontrolę umysłu i kontynuować rozwój jako indywidualne, anielskie i boskie istoty.

Ale okazało się, że jest bardzo trudno sprowadzić tą energię z innych wymiarów, tą wolność z innych wymiarów, do fizycznego świata, ponieważ świadomość była bardzo silna. Świadomość Atlantydy była niemalże murem, który powstrzymywał nas przed sprowadzeniem tej fizycznej i umysłowej wolności do naszej rzeczywistości. Tak więc, egzystowaliśmy razem przez długi, długi czas. Egzystowaliśmy w zmienionym stanie świadomości. Nie byliśmy trójwymiarowi [3D], nie byliśmy całkowicie czterowymiarowi [4D]. Stworzyliśmy swój własny wymiar.

Co się działo w ogólnej świadomości w tym czasie, to że ta równowaga czterech nóg krzesła, równowaga czterech aspektów Jaźni zaprojektowana na anielskich poziomach, była zniekształcana poprzez podległość ciała, poprzez kontrolę i eksperymenty na umyśle. Ta czwarta noga – gnost – zaczęła po prostu zanikać, ponieważ nie była już używana. Była blokowana. Dei un gnost odeszło. Wyszło z tej rzeczywistości. Nie było już używane, ponieważ teraz wszystko było umieszczone w umyśle i skoncentrowane na ciele. W Atlantydzie wykonano mnóstwo pracy nad pięknem ciała. Próbowano uczynić ciało doskonałym. Było to narcystyczne, ale także… w pewnym sensie, było w tym nieco zabawy.

Ale, kiedy to wszystko miało miejsce, brak równowagi spowodował, że gnost znikło. I było wielu niewłaściwych liderów na Atlantydzie, którym się to podobało, że gnost odeszło, ponieważ wraz z jego odejściem odeszła indywidualność osoby. Kiedy gnost zaczęło zanikać, kiedy umysł przejmował coraz więcej i więcej kontroli, zredukowało to także zdolność tworzenia. Uczyniło to tworzenie bardzo trudnym. Uczyniło to tworzenie wysiłkiem i wkrótce ludzie na Atlantydzie przestali próbować tworzyć. Po prostu postępowali za innymi. Po prostu robili to, co im powiedziano, żeby zrobili. Nie występowali z czymś własnym. Nie szukali i nie tworzyli. Postępowali po prostu za innymi. Weszli w coś w rodzaju długiego snu, który trwa od tamtego czasu.

Widzicie, bez czwartej nogi, bez gnost, jest bardzo trudno tworzyć. Wszystko staje się wysiłkiem. Brakuje wam tego kawałka. Jest czas, aby sprowadzić gnost z powrotem. Ale wywołuje to pewne bardzo interesujące dylematy, pewien paradoks, ponieważ gnost jest także wielkim znakiem stopu, wielkim ostrzeżeniem. Zostaliście zaprogramowani, w pewien sposób, aby go już nie mieć. Stało się ono „nie”. Stało się czymś, czego nie powinniście mieć.

Już wtedy na Atlantydzie ci, którzy zaczynali akumulować i przejmować władzę, zaczęli przekształcać gnost w zło i nazywać je ciemnością. Tak, nawet dzisiaj wasze kościoły to kontynuują. Nie wiedzą oni, czym tak naprawdę gnost jest, ale wiedzą, że go nie chcą. Nie chcą, żeby ludzie je mieli, ponieważ daje to ludziom zdolność tworzenia i daje im wolność i daje im pomost pomiędzy ludzkością i duchem. Jest teraz wielu u władzy, w kościołach i rządach, którzy baliby się powrotu gnost, ponieważ człowiek miałby z powrotem całkowitą równowagę – ciała, umysłu, gnosta i ducha.

Tak więc, stało się ono „nie”, stało się czymś negatywnym. Popatrzcie na samo to słowo zakładając, że w angielskim jest pisane g-n-o-s-t; oznacza ono wiedzę i mądrość w niektórych szkołach myśli. Gnost było także skracane do „no”. „No”. Nie „know” jak coś wiedzieć po angielsku, ale n-o. „No. Stop. Don’t go there.[Nie idź tam]”. Tak więc, umieszczono wielki mur, barierę i strach w gnost, w powrocie do niego.

Próbowaliście do niego wracać wciąż i wciąż, a w ostatnim tygodniu, wiedząc, wiedząc jako Shaumbra, o czym będziemy mówić dzisiaj, staraliście się sprowadzić gnost z powrotem. Niektórzy z was mieli niespokojne noce. Niektórzy z was mieli trudną podróż, żeby się tu dostać. Niektórzy z was doświadczali wielkiego niepokoju. Niektórzy z was mieli nudności lub nawet – jak to powiedzieć – wasze ciało wydawało się odrzucać wszystko, ponieważ widzicie ten duży znak stopu – „No”. Zostaliście zaprogramowani. Zostaliście zaprogramowani w umyśle i zostaliście zaprogramowani, aby nigdy więcej NIE używać gnost. Widzicie, istnieje kompletna sprzeczność w tych terminach, całkowity paradoks we wszystkim, co dotyczy gnost.

Gdybyście przez chwilę… nie chcemy, abyście coś forsowali, gdybyście przez chwilę poczuli tą czwartą nogę. Jej energie zawsze tam były, ale były bardzo nieuchwytne. Kiedy próbowaliście coś zrobić, jakiś projekt czy nowe przedsięwzięcie i próbowaliście sięgnąć… „Gdzie jest ta brakująca energia? Gdzie jest to połączenie? Jak to się dzieje, że nie mogę tego zrealizować? Jak to się dzieje, że zawsze jest wysiłek?” Udajecie się, w pewnym sensie, na poszukiwanie gnosta, ale wasz umysł mówi wam: „Jego nie ma, to nie istnieje. Oszukujesz sam siebie, jesteś zarozumiały”. [gra słów: fooling yourself, full of yourself] Ale, jednak jest coś głęboko wewnątrz, co powtarzało: „Ale ja wiem, że jest brakujący element. Co to jest? Co to jest? Co jest tym świętym graalem we mnie?”

Często zwracaliście się do ducha – waszej wersji ducha, nie prawdziwego ducha – a także do nas: „Tobiaszu, Saint-Germain, Kuthumi, pomóżcie to wprowadzić. Duchu, pomóż to wprowadzić. Pomóż mi to zrealizować.” My nie możemy tego zrobić. Czasami zwracaliście się do waszego umysłu. Usiłowaliście rozgryźć wszystkie możliwe punkty widzenia, wszystkie aspekty, ale tylko się wyczerpywaliście. A potem się poddawaliście. Stawaliście się sfrustrowani i powracaliście do starej świadomości, do podążania za innymi.

Te trzy dni zostały przeznaczone przez was i przez nas, na pozwolenie gnostowi, żeby powróciło do waszego życia, na pozwolenie, aby powróciła ta czwarta noga krzesła. Ale ona powróci w inny sposób, więc nie szukajcie starego gnosta. Powróci w inny sposób. Będziecie usiłowali zdefiniować je. Niektórzy z was powiedzą, że już je mają i mogę was zapewnić, że nie macie. (śmiech)

Wasz umysł bawi się z wami w gry, ponieważ kiedy dostaniecie gnost, kiedy wprowadzicie znowu tą równowagę do waszego życia, to tworzy to po pierwsze blask. Tworzy to łatwość i grację, jakiej nie znaliście od czasów Atlantydy. Tworzy to prostotę i jasność, której nie sprostają żadne moje słowa. To jest kosmiczne i to jest ludzkie – wszystko jednocześnie. Jest to most pomiędzy waszymi krystalicznymi… waszymi wewnętrznymi krystalicznymi wymiarami, waszą twórczą jaźnią i waszą ludzką jaźnią. Jest to ten brakujący stopień [jak w schodach], który został usunięty, co powstrzymywało was przed łatwym przepływaniem energii pomiędzy tymi wymiarami.

Nie możemy zrobić tego jako grupa. Nie możemy zrobić grupowej aktywacji. Nie możemy przeprowadzić sterowanej medytacji do gnosta, ponieważ wasz umysł od razu będzie próbował to stworzyć. Jest to bardzo indywidualna i bardzo osobista sprawa. Możemy wam powiedzieć, widząc waszą energię, że gnost, że ta twórcza wiedza – nawet nie intuicja, ale twórcza wiedza – jest gotowe, aby wrócić. To jest ten czas w waszym życiu. Przeszliście przez wszystkie te inne rzeczy, nadszedł czas, aby ten brakujący składnik, ten kawałek powrócił.

Jeśli udacie się na jego poszukiwanie, nie znajdziecie go. To jest ten paradoks. Jeśli nie zrobicie nic, nie przyjdzie. (nieco smiechu) Tak więc, przez te następne trzy dni, w szczególności… a może to potrwać dłużej… ale zamierzamy stworzyć – jeśli tak wybierzecie – wy stworzycie osobistą energię, która pozwoli na powrót tej twórczej wiedzy i ponowne zrównoważenie waszego życia.

Jest bardzo prawdopodobne, że odczujecie efekt w waszym umyśle i waszym fizycznym ciele. One nie są do tego przyzwyczajone, nie są pewne, co to jest za energia. Prosimy was, abyście nie panikowali, nie składali winy na coś, co zjedliście, czy na coś, co zrobiliście. Po prostu zrozumcie, że jesteście tutaj z Shaumbrą, i że jesteście tutaj – WY jesteście tutaj – pozwalając, aby ten brakujący kawałek powrócił, powrócił inaczej.

Prosimy was, żebyście nie próbowali udać się w jakąś podróż z powrotem do Atlantydy, żeby odzyskać gnost. Nie prosimy was, żebyście próbowali wracać i cofać jakiekolwiek czasami brutalne operacje przeprowadzone na waszych ciałach i umysłach. Nie możecie tego zrobić. To było. Prosimy was, abyście stworzyli wasze własne święte miejsce, abyście stworzyli wasz własny sposób na utworzenie mostu, po którym gnost do was powróci.

Ono będzie inne. Ono będzie nietypowe, i znowu możecie potencjalnie znaleźć się w tej całej umysłowej bitwie i tym całym umysłowym dylemacie próbując sprowadzić je z powrotem. Ale, kiedy dotrzecie do tego punktu, kiedy wdacie się w ten cały wewnętrzny wysiłek próby zdefiniowania gnosta i próby szukania go, weźcie po prostu głęboki oddech. Weźcie głęboki oddech.

Nie mogę wam powiedzieć, jak to zrobić, i to jest frustrujące, ponieważ w chwili, kiedy to zrobię, zniknie ono znowu. Ukryje się. Nie mogę wam dać przepisu, ponieważ go nie ma. To jest bardzo osobiste. Nie ma żadnych metod, żeby to zrobić. Nie ma żadnych inkantacji. Wszystko zależy od was. Wszystko zależy od was, ale jakie to doskonałe miejsce, jaka doskonała sposobność, kiedy jesteśmy tutaj pomiędzy Serią Przejrzystości i Serią Nauczyciela, żeby odkryć – odkryć ponownie gnosta.

Żyjcie i cieszcie się życiem przez te następne kilka dni. Nie martwcie się za bardzo tą sprawą. Szczególnie prosimy was, abyście nie stawali się zbyt serio. Bycie serio spowoduje, że gnost odejdzie (śmiech), ponieważ bycie serio pochodzi z umysłu.

Prosimy was, kiedy będziecie ze sobą rozmawiać, nie próbujcie mówić innym, czym jest gnost (śmiech), ponieważ to jest wasze doświadczenie i jest ważne, żeby inni mieli swoje własne doświadczenie. Nie możecie tego forsować. Nie możecie tego sztucznie sfabrykować, i nie mogę powiedzieć żadnych słów, żeby spróbować wam pomóc poza tym, że gnost – ta wspaniała twórcza wiedza… nie jest nawet właściwe używać tego określenia, ponieważ jest ono czymś znacznie większym – gnost jest brakującym kawałkiem, który pozwalał na grację i łatwość manifestacji, realizacji marzeń. Zamiast trzymania marzeń w wymiarach astralnych, gnost wprowadza je tu. To piękna rzecz i jest to coś, czego bardzo oczekuję, że każde z was doświadczy na swój własny sposób.

I znowu, jeśli macie oczekiwania, że będzie to jak wielkie uderzenie pioruna, czy też wszechogarniający duchowy orgazm, prawdopodobnie wymknie się to wam. Tak więc, ustawieni jesteście tutaj naprzeciw jednego z najbardziej paradoksalnych, interesujących wyzwań, ale piękno tego zmieni wasze życie. Zmieni sposób, w jaki żyjecie. Zmieni sposób, w jaki tworzycie.

Zamiast tych wszystkich zmagań… użyję przykładu tego całego zmagania z Crimson Circle Energy Company, żeby znaleźć właściwy sposób i właściwy budynek i właściwych ludzi i zasoby i narzędzia. Był to cudowny przykład dla tych, którzy nad tym pracowali, jak to było przed gnostem. Kiedy gnost zajmuje swoje miejsce w nowym przedsięwzięciu Crimson Circle, wszystko płynie inaczej.

Nie chcę mówić teraz już nic więcej, ponieważ wasze umysły zaczną pracować (śmiech) Próbujecie zintelektualizować gnost, a ono się nie da. Dam wam kilka więcej wskazówek. Niektórzy z was myśleli, czy zastanawiali się nad tą rzeczą, którą nazywacie wewnętrznym dzieckiem. Ono jest aspektem gnosta. Niektórzy z was zastanawiali się nad waszą kreatywnością. Ona jest aspektem gnosta.

To jest bardzo osobiste. To nie jest wasza energia serca. To coś innego. To nie istnieje w waszym ciele, ale jest wszędzie wokół was, jest częścią was. Tylko wy – tylko wy – możecie zintegrować to z powrotem z waszą rzeczywistością. Tylko wy. To dlatego proszę wszystkich terapeutów, aby odpuścili wszystkie swoje stare metody. Odpuśćcie wszystkie swoje stare sposoby praktyki podczas tej konferencji z tą grupą. Oni przejdą przez interesującą ewolucję. Jeśli chcecie im pomóc, po prostu oddychajcie z nimi. Niektórzy z was już to robią, nieprawdaż! Po prostu bądźcie z nimi. Dajcie im swoją miłość, dajcie im swoje współczucie.

Jeszcze jedna rzecz, jaką mogę powiedzieć o gnost, to że jest ono rdzeniem pasji. Jest owocem róży. Jest wyrażaniem pasji na ziemskim poziomie.

Tak więc, kończąc, Shaumbra, jest to czas, aby pozwolić tej energii wpłynąć z powrotem do waszego życia, ale tylko wy możecie to zrobić. Będziemy kontynuowali jutro z Kuthumi. Pojutrze z Saint-Germain, z wieloma waszymi innymi prezentacjami i cudowną energią Shaumbry tutaj na tym spotkaniu.

I tak jest.

-----------------------------------------------------------------

Tobiasz z Karmazynowej Rady (the Crimson Council) jest prezentowany przez Geoffrey’a Hoppe, Golden, Colorado. Historia Tobiasza, z biblijnej Księgi Tobiasza, jest dostępna na witrynie www.crimsoncircle.com. Materiały Tobiasza są oferowane bezpłatnie od sierpnia 1999, momentu kiedy jak powiedział Tobiasz ludzkość przekroczyła potencjał destrukcji i wkroczyła w Nową Energię.

The Crimson Circle jest światową siecią ludzkich aniołów, którzy są pierwszymi przechodzącymi w Nową Energię. Kiedy doświadczają radości i wyzwań statusu wstępujących, pomagają innym ludziom w ich podróży poprzez dzielenie się, troskę i przewodnictwo. Ponad 40,000 ludzi odwiedza witrynę Crimson Circle każdego miesiąca ,aby przeczytać ostatnie materiały i dyskutować o swoich doświadczeniach.

The Crimson Circle spotyka się co miesiąc w Denver, Colorado, gdzie Tobiasz prezentuje ostanie informacje poprzez Geoffrey’a Hoppe. Tobiasz twierdzi, że on i inni z niebiańskiego Crimson Council  channelują w zasadzie ludzi. Według Tobiasza, czytają oni nasze energie  i przekazują naszą własną informację z powrotem do nas, abyśmy mogli zobaczyć to z zewnątrz, podczas gdy doświadczamy tego wewnątrz. Zebrania Crimson Circle są otwarte dla wszystkich, ale wymagane są RSVP. Nie trzeba do niczego wstępować ani wnosić jakichś opłat. The Crimson Circle czerpie swój dostatek poprzez otwartą miłość i dary Shaumbry z całego świata.

Najwyższym celem  Crimson Circle jest służba w charakterze ludzkich przewodników i nauczycieli tym, którzy idą ścieżką wewnętrznego duchowego przebudzenia. Nie jest to misja ewangelizacyjna. Raczej, wewnętrzne światło doprowadzi ludzi do progu waszych domów po wasze współczucie i troskę. Będziecie wiedzieli co robić i czego nauczać w tej właśnie chwili, kiedy unikalna i cenna istota ludzka, która zamierza wyruszyć w podróż Mostem Mieczy, przyjdzie do was.

Jeśli to czytasz i masz poczucie prawdy i związku z tym, to jesteś członkiem Shaumbry. Jesteś nauczycielem i przewodnikiem ludzi. Pozwól nasieniu boskości wewnątrz siebie zakwitnąć w tej chwili i w czasach, które nadejdą. Nigdy nie jesteś sam, ponieważ masz rodzinę na całym świecie i aniołów wokół siebie.

Ten tekst może być swobodnie rozpowszechniany bez opłat, na zasadzie niekomercyjnej. Prosimy o zawarcie informacji w całości, łącznie z tą notą. Wszystkie inne wykorzystania tekstu muszą być zatwierdzone na piśmie przez Geoffrey’a Hoppe, Golden, Colorado.

© Copyright 2006 Geoffrey Hoppe, P.O. Box 7328, Golden, CO 80403. E-mail to Tobias@crimsoncircle.com. All rights reserved.

Translation copyright Marian Zieliński. E-mail: mzielins@pg.gda.pl