Materiały Tobiasza

Seria Twórcy.

Lekcja 6: „Wewnątrz Ciebie jest Boska Równowaga”

6 styczeń 2001

I tak jest, drodzy przyjaciele, że zbieramy się dzisiaj znowu w Karmazynowym Kręgu. Radośnie wchodzimy do waszej przestrzeni i waszej energii. O, a wasze serca są tym razem otwarte! Akceptujecie nas prawdziwie, głęboko, z miłością. Dziękujemy, że pozwoliliście nam wejść do tej przestrzeni.

Akceptacja samego siebie, tego kim jesteście... o, to znacznie się zmieniło od ostatniego czasu, kiedy do was mówiliśmy. Zmieniło się to bardzo znacząco od czasu naszego pierwszego spotkania w tym kręgu. Częścią naszej odpowiedzialności w Karmazynowej Radzie jest oferowanie wam perspektywy, pokazanie wam tego, co my widzimy. Czasami nie jesteście w stanie zobaczyć własnego postępu, ponieważ jesteście w środku waszego życia i waszych doświadczeń. Jesteście tak bardzo częścią dualności, że trudno jest wam zobaczyć, kim naprawdę jesteście. Tak więc oferujemy wam naszą perspektywę. I doprawdy, drodzy przyjaciele, nie macie już tej samej świadomości, jaka mieliście jeszcze kilka miesięcy temu. Zrzuciliście już tak wiele starego i zaczynacie obejmować energię nowego. A ta energia jest waszą własną boską jaźnią.

Drodzy przyjaciele, ja, Tobiasz, i ci z Karmazynowej Rady przychodzimy tu dzisiaj, aby podzielić się z wami, tym co widzimy. Widzimy grupę ludzi w tym pomieszczeniu i tych czytających te słowa i tych słuchających ich poprzez wymiary, poprzez czas i przestrzeń. Patrzymy w wasze serce, w waszą jedna czakrę, i widzimy, że uczycie się akceptować waszą boskość. Wiemy, że to trudne wyzwanie. I wiemy, że niektórzy z was przeklinali Tobiasza. (śmiech publiczności) Przeklinaliście te lekcje, które wam dajemy! Śmiejemy się teraz z wami! I honorujemy was, bo wiemy, że to było trudne.

Przychodzimy do was w tej serii, którą nazywamy serią Twórcy, aby dać wam informacje, których możecie użyć, aby odzyskać swoją moc. Wiemy, że ostatnią rzeczą, której potrzebuje ludzki anioł jest jeszcze jeden banał. Tak więc jesteśmy bardzo ostrożni. Będziemy dalej dawać wam tak wiele praktycznych i konkretnych informacji, jak to tylko możliwe. Ale, drodzy przyjaciele, między nami jest dwukierunkowa ulica. Nie będziemy dawać wam banałów. Nie będziemy dawać wam pustych słów, abyście poczuli się lepiej przez kilka chwil. Będziemy dawać wam informacje, które odbieramy od was o waszej własnej ścieżce.

Będziemy dawać wam informacje, które część waszej istoty przekazuje nam, a które potrzebujecie usłyszeć. Jesteśmy tymi, którzy przekazują informacje, które pochodzą od was. Dlatego wydają się one tak znajome. Dlatego czasami energie Tobiasza i Karmazynowej Rady wydają się tak bliskie, jakby były przeznaczone właśnie dla was. Ponieważ tak jest. To jest informacja, o którą prosiliście.

Częścią naszego partnerstwa w tym kręgu, drodzy przyjaciele, jest to, że przekazujemy wam informacje, ale to do was, drodzy przyjaciele, należy decyzja, aby ich użyć. To do was należy decyzja, aby pracować z tymi nowymi narzędziami. To do was należy decyzja, aby w końcu być twórcami. Jak już mówiliśmy przedtem, nie możemy zrobić tego za was. Jak już mówiliśmy przedtem, nie znamy odpowiedzi na wszystkie wasze pytania. Nawet podczas naszego ostatniego zebrania, kiedy zostały zadane pytania, powiedzieliśmy, że wycofamy się na jakiś czas. I Cauldre (Geoffrey Hoppe) myślał, że dotyczy to tylko jego! Ale dotyczyło to was wszystkich przez ostatnie 30 dni.

Stapianie się tej energii pomiędzy wami i nami i Duchem i Wszystkim Co Jest jest doprawdy słodkie! Energia w tej przestrzeni jest doprawdy słodka, czy jesteście tutaj w tym pomieszczeniu czy też w przestrzeni daleko stąd. Wiemy, że wasze życie wypełnione jest wieloma zajęciami, wieloma myślami, wieloma troskami. Prosimy was teraz wszystkich, czy jesteście tutaj, czy też czytacie to lub słuchacie tego, abyście wykorzystali ta pauzę na stopienie energii. Drodzy przyjaciele, w tej przerwie poczujcie co pomogliście stworzyć z Duchem w tej przestrzeni, poczujcie prawdziwą miłość, poczujcie spokój i poczujcie własną boską jaźń budzącą się cicho wewnątrz was.

(pauza)

Jest tutaj dzisiaj całkiem interesująca energia, nieco inna od tych, których doświadczaliście wcześniej. Jak wiecie, jest wielu z drugiej strony zasłony, którzy przychodzą odwiedzić was w tym kręgu, którzy ciekawi są tego co robicie. W pewnym sensie, drodzy przyjaciele, muszą oni dokonywać rezerwacji z wyprzedzeniem, aby być tutaj, w przeciwnym razie zalaliby tą przestrzeń. (chichocze) Zwracamy szczególną uwagę na to, kto tutaj przychodzi. Jest nawet w tym kręgu pewien porządek zasiadania. Wy, ludzie, siedzicie w pierwszym kręgu. Następnie są inni, którzy zbierają się w kręgu wokół was i nawet w dalszych zewnętrznych kręgach.

Ci, którzy zostali zaproszeni dzisiaj... ich energia jest inna. Nie mogą podejść tak blisko, jak inni przed nimi. Są tutaj pośrednicy, którzy pomagają stworzyć linie energii, aby pozwolić tym, którzy przyłączają się do nas, na obserwowanie i stopienie się z wami. Nie mogą oni wejść tutaj bezpośrednio. Tak więc są tutaj aniołowie, którzy tworzą pomost.

Ci, którzy przyłączają się do nas dzisiaj, nigdy przedtem nie byli na Ziemi. Nigdy nie przekroczyli ściany ognia, ale czekają z niecierpliwością na właściwy czas. To są ci, którzy zaczną nadchodzić w ciągu następnych pięciu lat. Będą przekraczać ścianę ognia. Pójdą najpierw do czegoś w rodzaju recepcji lub pomieszczenia przejściowego, zanim przybiorą fizyczne ciało, zanim wejdą w świadomość Ziemi. Są tymi, których znaliście, kiedy byliście w królestwie. Są tymi, z którymi bawiliście się, których pomagaliście uczyć, nawet wtedy. Oni bardzo za wami tęsknili. Nie pamiętalibyście ich imion. Nie pamiętalibyście nawet ich energii zbyt dobrze. Są tymi, których znaliście. Są tymi, do których tęskniliście. O, i doprawdy oni zaledwie mogą was rozpoznać.

To przywołuje ciekawy temat do dyskusji. Prawie wszyscy z was pytaliście się jakie było wasze anielskie czy duchowe imię po drugiej stronie, imię, którym was wołano. Czy wiecie, drodzy przyjaciele, dlaczego nie możecie tego tak łatwo uchwycić? Jest tak ponieważ imię, którym wołano was po drugiej stronie, które jest jak wibracja lub ton... nie nosicie już tego imienia.

Zmieniliście się tak bardzo od kiedy zaczęliście swoje podróże po Ziemi. To byłby brak szacunku ze strony tych, którzy dzisiaj przychodzą, wołać was imieniem, pod którym byliście znani w pierwszym kręgu. To byłby brak szacunku. To byłoby tak, jakby zwracać się do generała, poruczniku. Jakby nazywać doktora studentem. Zawędrowaliście tak daleko i rozwinęliście się tak bardzo, że wewnątrz was pojawia się nowe imię. Nie jest to imię, jakie mieliście po drugiej stronie, ale nowe imię, które pomagacie stworzyć i zdefiniować właśnie teraz. Z tym imieniem zaczynamy widzieć zapowiedzi energii rodzących się wewnątrz was. Byłoby niewłaściwe, gdybyśmy powiedzieli wam to imię, ponieważ odkryjecie je sami. Będziecie wiedzieli bez cienia wątpliwości. Ale to imię ciągle się rodzi. Tak więc prosimy was o cierpliwość.

Ci, którzy przyszli was obserwować, są tutaj z bardzo dobrego powodu. Patrzyli na was z drugiej strony. Są zdumieni tym, czego dokonaliście i tym, jak to jest na Ziemi, kiedy się jest w dualności, kiedy się nie pamięta, kim się naprawdę jest. (...) Wy wprowadzacie energię Chrystusowej świadomości. Kiedy nagromadzi się odpowiednia masa, kiedy wystarczająca ilość Shaumbry i pracowników światła na całym świecie wprowadzi i zintegruje tą energię Chrystusowej świadomości, wtedy będzie ich kolej na przyjście tutaj.

Przychodzą tu dzisiaj, aby obserwować, aby być w tym kręgu, ponieważ są w trakcie treningu i przygotowań. O, drodzy moi, oni przyjdą na Ziemię w ciągu około pięciu lat waszego czasu. Narodzą się w biologii. Znajdą się w ludzkiej kondycji. Nie są oni tymi, których nazywacie Indygo. Dzieci indygo są tymi, którzy przeszli przez pewna liczbę żywotów i doszli do nowego punktu ewolucji i umocnienia w swoich istotach. Indygo są starymi ziemskimi duszami.

Są jeszcze inni nazywani dziećmi krystalicznymi (crystal children) – o, macie tyle nazw dla różnych grup. Ci, o których mówimy nie są nimi. Nie dajemy im żadnej nazwy. Są tymi, którzy przychodzą z królestwa pierwszego kręgu, którzy nigdy nie byli ludźmi. Powiemy wam, że są zdenerwowani! Powiemy wam, że są zdumieni tym, czego dokonaliście. Są w trakcie treningu i zaczynają się asymilować. Zaczynają się warunkować. Próbują zrozumieć. Ponieważ ciągle są po drugiej stronie ściany ognia, potrzebują pośredników, którzy są w tym pomieszczeniu, aby sprowadzić ich energię bliżej, aby pełnić rolę jakby tłumacza.

Ci nowi będą was studiować przez te następne kilka lat. Tak więc jeśli obudzicie się w nocy i poczujecie jakąś energię, jeśli być może ktoś na was wpadnie... (ciągle jeszcze są nieco niezdarni)... to po prostu oni podchodzą bliżej. W miarę jak integrujecie swoją boskość, są w stanie podejść coraz bliżej was. Starają się zrozumieć ten proces bycia człowiekiem. Będą „śledzić” was.

Gdybyście pytali ich o radę, co zrobić z waszym życiem, nie będą mieli pojęcia. Oni uczą się od was! Nie mylcie ich z waszymi przewodnikami czy aniołami, drodzy przyjaciele. Oni są trenowani. Nie mają pozwolenia na swobodne wchodzenie i wychodzenie. Muszą zawsze być eskortowani przez anioła z waszej strony ściany ognia. Ale będą pojawiać się znacznie częściej.

Są tutaj dzisiaj i są obok was, nawet jeśli tylko to czytacie. Prosimy was, abyście pozdrowili ich w swoich sercach. Prosimy was, abyście przesłali im miłość, tak jak oni wam przesyłają. Oczekują oni z niecierpliwością swojej podróży na Ziemię. Prosimy was, abyście podzielili się z nimi waszą duszą i głębią waszych doświadczeń ze wszystkich waszych żywotów na Ziemi. Z niecierpliwością oczekują czasu, kiedy będą mogli pójść waszymi śladami.

(pauza)

To prowadzi nas do kontynuowania historii Jacka, księcia sIAMu. Drodzy przyjaciele, opowiadaliśmy wam ostatnio historię Jacka, który był księciem w królestwie Pierwszego Kręgu. Jaką radość przynosiło mu podróżowanie do różnych części królestwa, gdzie spotykał wielu ludzi, gdzie wiele się uczył i doświadczał. Odwiedzał wiele wiosek wewnątrz królestwa. Dzielił się z innymi i pomagał tworzyć wiele nowych rzeczy. Jest to parabola, która ma pomóc wam zrozumieć, jak znaleźliście się na Ziemi. Ponieważ każde z was jest Jackiem. Ostatnio nie powiedzieliśmy wam, co przytrafiło się Jackowi, kiedy przybył do miejsca, gdzie kończył się ląd. Wypchnął swoją łódkę na wielkie morze, które było spokojne przez wiele dni. I Jack zaczął się nudzić.

(...)

pewnego dnia, kiedy Jack dryfował po wodach, szukając nowej przygody, zobaczył wielką ścianę ognia, która go przeraziła. (...) Po przejściu przez ścianę ognia Jack obudził się na brzegu nowego lądu, w miejscu zwanym Ziemią. Tutaj spotkał innych podobnych do siebie. (...)

cofnijmy się teraz do momentu, kiedy Jack przechodził przez ścianę ognia. (...) Było to bardzo traumatyczne przeżycie dla Jacka – i dla was. Po raz pierwszy poczuł, że coś jest poza jego kontrolą, kiedy ta ściana ognia wciągała go do środka. Po raz pierwszy Jack poczuł przerażenie. Po raz pierwszy Jack poczuł rozdarcie wewnątrz siebie. Zawsze był księciem, dziedzicem tronu. Zawsze był wolny, aby tworzyć według własnego uznania.

Ale teraz ściana ognia zmieniła to wszystko. Kiedy przechodził przez ścianę ognia, paliło go w samym środku jego istoty i wzbudziło to w nim konflikt i ból i smutek i cierpienie – wszystko to, czego nigdy przedtem nie doświadczył w królestwie. Obudziło to w nim coś zwanego winą. Kiedy tak kotłował się przez tą przerażającą ścianę, kiedy zastanawiał się co narobił, czuł się winny, że zaszedł zbyt daleko. Czuł, że powinien był zostać w domu, w królestwie, gdzie wszystko było dobre i właściwe.

Ta ściana ognia roztrzaskała go i w pewnym sensie stworzyła w nim wojnę. W tym krótkim momencie przejścia przez ścianę ognia, były doświadczenia, które zdawały się trwać przez wieczność. Te doświadczenia wypełnione były najgłębszym smutkiem, gniewem i nienawiścią.

O, my wiemy, że niektórym z was ciężko jest tego słuchać. Ale wszystko to było właściwe. Wszystko było, jak miało być. I wszystko to, kiedy zobaczycie to już ukończone, było wypełnione najgłębszą miłością.

Dajemy tutaj wiele ważnych metafor, które będą ważne, kiedy przystąpicie do nauczania.

Książe Jack spędził wieczność w tej strefie ściany ognia. To roztrzaskało go na kawałki. Te kawałki, w pewnym sensie, zreorganizowały się w dwa obszary.

Mała część tych kawałków połączyła się znowu i spadła poprzez wszechświat na miejsce zwane Ziemią. Odrodziły się w ludzkim ciele. W tym ludzkim ciele. Przeznaczeniem Jacka było chodzić po Ziemi przez wiele, wiele razy, powtarzać cykle żywotów, zdobywać doświadczenie czegoś na bardzo wielką skalę.

Część Jacka, ta większa roztrzaskana część Jacka, spędziła trochę więcej czasu w strefie ściany ognia. Te kawałki Jacka przeżyły tam czas wielkiego zamętu i trudności. Ale potem połączyły się. Odnalazły się. Odnalazły swoje wibracje. Zeszły się razem. I wtedy owinęły wokół siebie duże sploty energii, które miały je chronić. Możecie to nazwać kokonem. I wewnątrz tego kokonu, większa część Jacka zapadła w sen, chroniona przez ten kokon energii, chroniona też przez inne niewidzialne lecz pełne miłości energie.

Kiedy te kawałki Jacka spały wewnątrz kokonu, spoglądały one do środka. Jack zawsze tworzył na zewnątrz, był poszukiwaczem przygód, szukał nowych lądów. Jack zawsze tworzył na zewnątrz, ale teraz większa część Jacka leżała wewnątrz kokonu, w głębokim śnie, patrząc do środka.

Nigdy przedtem nie było to robione. Część Ducha, poprzez Jacka, miała potrzebę patrzenia do środka, spojrzenia z nowej perspektywy raczej niż tworzenia na zewnątrz.

Wracając do Jacka, człowieka, który żył wieloma żywotami i zapomniał, kim był, zapomniał o swoim anielskim pochodzeniu. Zaczął myśleć i wierzyć, że jest po prostu człowiekiem. Zapomniał nawet o swoich przeszłych żywotach na Ziemi. Zaczął wierzyć, że jego egzystencja to tylko narodziny, życie i śmierć. Zapominał życie po życiu po życiu, kim był. A jego imię zmieniało się z życia na życie. Czasami zmieniała się jego płeć. Miał wiele doświadczeń.

Pewnego dnia w pewnym życiu zaczął pytać się „dlaczego”. Zaczął pytać się, kim jest. Zaczął pytać się, kim naprawdę był jego ojciec. I słowa, które mu mówiono, nie pasowały mu. Słowa, które słyszał od tych w kościołach i od tych, którzy kontrolowali duchowe doktryny, nie znajdowały w nim oddźwięku. Wiedział, że jest coś więcej i szukał tego. Poszukiwał zjednoczenia się z czymś, o czym wiedział, że to gdzieś jest, ale nie mógł tego uchwycić. Nie mógł tego zdefiniować. Jack spędził wiele żywotów na poszukiwaniu siebie. Spędził te żywoty w samotności i odosobnieniu. Spędził te żywoty poszukując, walcząc i waląc głową o mur.

Po wielu próbach i wysiłkach, po wielu bólach ciała, umysłu i ducha, Jack pewnego dnia w końcu się poddał. Było mu obojętne czy będzie żył czy umrze. Kochał swoją rodzinę i kochał tych, których spotkał po drodze, ale już nie zależało mu tak bardzo. Nie zależało mu i nie miał już pasji, aby dalej być człowiekiem. I to nie było smutną rzeczą, drodzy przyjaciele. To nie było smutną rzeczą. Nadszedł ten czas. Nadszedł czas, aby uwolnić bycie człowiekiem, uwolnić ludzkie wierzenia, uwolnić ludzką kondycję.

Inni myśleli, że Jack traci zmysły. Martwili się o niego i rozmawiali między sobą, że Jack może ma skłonności samobójcze, że wariuje. Sądzili, że Jack powinien dostać jakąś prostą pracę, wykonywać proste czynności i nie martwić się takimi wielkimi rzeczami, jak ponowne znalezienie siebie samego.

Jack w końcu zaprzestał poszukiwań na zewnątrz. Usiadł w spokoju i zaczął akceptować. Zaczął naprawdę słuchać i podążać tylko za własnym głosem. Odłożył swoje książki. Odłożył to co inni mu mówili i odłożył walkę, która miała miejsce w jego sercu i umyśle. Dopiero wtedy Jack zaczął rozumieć, co naprawdę miało miejsce. Większa jego część, która była w kokonie, spoglądając do środka, skończyła swój sen. Skończyła introspekcję i była gotowa obudzić się.

Drodzy przyjaciele, kiedy ta większa część Jacka, która była w kokonie, zdecydowała się obudzić, była jak małe dziecko. O, wy myślicie, że Prawdziwa Jaźń jest jak wasza matka czy ojciec? Nie, jest jak małe dziecko. Kiedy się budzi, pierwszą rzeczą, która chce zrobić jest ponowne połączenie się z wami. Kiedy Prawdziwa Jaźń się budzi i wychodzi z kokonu, szuka was. Kiedy to robi, drodzy przyjaciele, to nazywamy to przebudzeniem się Chrystusowej świadomości, która jest wewnątrz.

Jack siedział spokojnie i słuchał przez długi czas. Z początku próbował słuchać tak, jak inni mu powiedzieli żeby słuchał. Nie działało to zbyt dobrze. Znowu zaczął poszukiwać na zewnątrz w swoim umyśle, próbując znaleźć właściwą technikę czy proces. Kiedy w końcu zrezygnował z tego, kiedy w końcu zaczął przyzwalać i słuchać na swój własny sposób, zaczął wtedy słyszeć energię, miłość, tęsknotę i pasję tej części siebie, którą pozostawił.

Wtedy Jack zrozumiał coś, czego nawet my nie możemy wam wyjaśnić. Nie chcemy tego zrobić, ponieważ będzie to unikalne dla każdego z was. Od tego momentu począwszy nie ma procesu, o którym można by przeczytać w jakiejś książce. Jest to tak unikalne i osobiste, że nie może to być nakreślone. O, tak, możemy mówić wam o byciu twórcami. Możemy opowiadać wam, jak się tu dostaliście. Możemy mówić wam o rzeczach, których doświadczacie teraz. Ale proces budzenia się waszej boskości jest tak głęboko osobisty, że nie moglibyśmy go zdefiniować. Jeszcze to zrozumiecie.

Drodzy przyjaciele, Jack siedział spokojnie i słuchał wewnątrz swojej istoty i przyzwalał na najgłębszych poziomach. Przyzwalał na takim poziomie, który oznaczał całkowite uwolnienie. W końcu zaczął słyszeć i w końcu zaczął rozumieć. W końcu zaczął integrować to wszystko kim był, to co nazywacie waszą Prawdziwą Jaźnią. Niektórzy z was mylą to z waszymi przewodnikami, z jakąś zewnętrzną energią, czy Sanandą lub Yeshua Ben Josefem. Oni wszyscy są tymi, którzy przychodzą, aby prowadzić was i pracować z wami i dawać wam miłość, ale drodzy przyjaciele, integracja i wewnętrzne odkrywanie jest czymś o wiele wspanialszym.

Powiemy o tym więcej w przyszłości, ale teraz chcielibyśmy pójść dalej z historią Jacka. To jest wasza historia.

Kiedy opuściliście królestwo i przeszliście przez ścianę ognia, wiele z waszej istoty pozostało z tyłu. Wiele z waszej istoty przeszło przez zamieszanie, które jest trudne do opisania i zrozumienia. Mała część waszej całkowitej energii znalazła się na Ziemi i przeszła przez wiele, wiele żywotów. Ale ta część, która została za wami – wasza Prawdziwa Jaźń – budzi się teraz. (...)

Pamiętajcie, drodzy przyjaciele, to nie jest jakaś zewnętrzna istota. Wasza Prawdziwa Jaźń nie jest jakąś anielską istotą ze skrzydłami. Ona jest wami. On jest wami i przychodzi ze środka. Jeśli przejrzycie te metafory, których użyliśmy w tej paraboli, zrozumiecie więcej.

Teraz lekcja szósta serii Twórcy. Prosimy was o zajęcie wygodnej pozycji, ponieważ wiemy, że oczekujecie na nią w napięciu. (chichocze) Ci, którzy przybyli dzisiaj z wizytą, siedzieli w zewnętrznych kręgach słuchając, tak jak wy słuchacie historii przy ognisku. Są całkowicie zadziwieni, słuchając tej historii Jacka, wiedząc, że to wasza historia. Można powiedzieć, że szczęki im opadły. Są pełni szacunku.

(...) Zrobimy tutaj krótki przegląd [dotychczasowych lekcji]. Chcielibyśmy też ostrzec tutaj tych, którzy są w tym pomieszczeniu oraz tych, którzy łączą się z nami poprzez czas i przestrzeń. Jeśli nie pojmujecie w pełni poprzednich lekcji, prosimy was, abyście się cofnęli. Ustawiamy tutaj znak na drodze mówiący „Jeśli nie rozumiesz, cofnij się”.

Po dzisiejszej lekcji będziemy omawiać praktyczne narzędzia dla twórców w nowej energii. Jeśli nie macie gruntownego zrozumienia podstawowych lekcji (lekcje 1-6) i będziecie próbowali pójść naprzód, może to czasami zaboleć. Zaklinujecie się we własnej twórczej energii i nie spodoba się wam to.

(...)

pierwsze trzy lekcje, drodzy przyjaciele, były lekcjami fundamentalnymi. Lekcja Pierwsza: „Akceptuj wszystkie rzeczy takimi jakie są”. To była lekcja stania za niskim murem. Była to lekcja wychodzenia z dualności i dramatu, stania za niskim murem i obserwowania tego, co się dzieje wokół was. Ta lekcja pozwoliła wam zrozumieć, jak łatwo można wpaść w pułapkę dualności. Stojąc za niskim murem widzieliście, jak łatwo jest czuć się uzależnionym od dualności.

Stojąc za niskim murem, zyskujecie nowa perspektywę, nieco bardziej oddaloną, co nie znaczy pozbawioną pasji. Macie lepszy punkt widzenia, aby oglądać wszystko co się wydarza i widzicie interesującą dynamikę innych ludzi. Zaczynacie rozumieć dualność, taką jaka naprawdę jest.

Lekcja Druga, następna fundamentalna lekcja: Akceptuj swoja ludzką jaźń a poznasz swoją boską jaźń. Jest to zapewne jedna z bardziej nudnych lekcji, ale moi drodzy przyjaciele, potrzebujecie tego zrozumienia dla siebie i dla tych, których będziecie uczyć. Jeśli nie akceptujecie swojej ludzkiej jaźni, powróćcie na „START” i zacznijcie od nowa. Jeśli nie akceptujecie waszej ludzkiej jaźni, jeśli odrzucacie siebie, to powróci to do was później. Wasza ludzka jaźń będzie chciała akceptacji i będzie trudniej uzdrowić to później niż jest teraz.

Przyszliście na Ziemię z pewnego powodu. Przeszliście przez wiele, wiele żywotów z pewnych powodów. Kiedy zbliżacie się do integracji z wasza boskością, to jest taka tendencja, aby odrzucić waszą ludzka jaźń. Niektórzy myślą, że wstąpią do góry i nigdy nie wrócą na Ziemię. Drodzy przyjaciele, to nie jest akceptacja! Będziecie mieli trudności na tej ścieżce Karmazynowego Kręgu, jeśli tak czujecie wobec siebie. Czy rozumiecie co tutaj mówimy? Pomyślcie jeszcze raz o pięknie i radości i miłości bycia człowiekiem. Zaakceptujcie to. Jeśli akceptacja jest trudna, popracujcie nad tym. Pracujcie z innymi, którzy pomogą wam zaakceptować. Jeśli waszym pragnieniem jest po prostu wyskoczyć stąd i nigdy więcej nie powrócić na tą wymagającą Ziemię, o, drodzy przyjaciele, będziecie mieli wiele imion w wielu przyszłych żywotach! (śmiech publiczności)

Lekcja Druga: Akceptuj swoja ludzka jaźń a poznasz swoją boską jaźń. To jest podstawowa lekcja. Akceptuj siebie całego. Akceptuj swoja ludzką jaźń. Jack doszedł do punktu, w którym musiał nauczyć się patrzeć w lustro i widzieć piękno, widzieć miłość i widzieć Boga w tym lustrze. Czy wiecie co mamy na myśli? Musicie dojść do takiego punktu wewnątrz siebie, gdzie zobaczycie siebie jako Boga, ponieważ naprawdę nim jesteście! Bycie człowiekiem jest radosne, wspaniałe i pełne miłości. Jest tu wiele, wiele istot w zewnętrznych kręgach, które pragną to robić, które pragną tego doświadczenia. Akceptuj swoją ludzką jaźń a poznasz swoją boską jaźń.

Następnie mamy życie w boskiej chwili. Lekcja Trzecia: żyj w boskiej chwili. Drodzy przyjaciele, jak bardzo dobrze wiecie, jest łatwo żyć w przeszłości. Jest łatwo martwić się przyszłością. Jako twórcy, nie będziecie w przeszłości czy przyszłości. Będziecie przebywać w chwili, w boskiej chwili. Co jest interesujące, boska chwila zawiera przeszłość i przyszłość. Jeśli jesteś w boskiej chwili, uzdrawiasz swoją przeszłość. Tworzysz przyszłość, która jest cudowna. Będąc w boskiej chwili jesteś w przeszłości i w przyszłości w tym samym czasie, ale tak naprawdę jesteś w tym co nazwalibyśmy „nie-czasem” (no time).

Kiedy przebywacie w boskiej chwili, drodzy przyjaciele, wasz proces starzenia jest znacznie zredukowany. To ma sens, jeśli jesteście jednocześnie w przeszłości i w przyszłości i w „nie-czasie”. Jeśli chcecie zredukować proces starzenia się waszej biologii, bądźcie w boskiej chwili. Zdrowienie waszego ciała fizycznego następuje o wiele szybciej, kiedy jesteście w boskiej chwili. (...)

O tak, to są kluczowe lekcje. Mamy nadzieję, że nie przeczytaliście ich tylko z powodu cudownej energii! (śmiech publiczności) To są fundamentalnie istotne lekcje. Nie są bardzo podniecające, ale są bardzo ważne. Te pierwsze trzy lekcje serii Twórcy są lekcjami akceptacji: akceptowania wszystkich rzeczy, akceptowania siebie, akceptowania chwili, w której żyjecie.

Następnie, drodzy przyjaciele, przeszliśmy do lekcji czwartej. Jest to zabawna lekcja, ponieważ dostarcza wam pierwszego prawdziwego narzędzia: tworzenia w łasce. Piekarnik Łaski pokazuje wam, że możecie wziąć jakąś sytuację i zacząć szukać rozwiązania. To będzie zabawna lekcja dla was do nauczania. Tworzyć w łasce to usunąć z drogi wasze ludzkie myślenie. To stanąć na moment z boku i po prostu pozwolić waszej budzącej się Prawdziwej Jaźni zacząć jej proces, zacząć znajdować właściwe rozwiązanie. Tworzenie w łasce oznacza także wycofanie waszej agendy z tej sytuacji. Wasza agenda jest ograniczona. Ogranicza także rzeczywisty rozmiar kreacji, która może mieć miejsce. Lekcja czwarta, tworzenie w łasce, zaczyna nowy typ procesu. Proces nie przychodzi z umysłu. Przychodzi z waszego wnętrza, aby tworzyć w nowy sposób.

Następnie, tworząc w łasce, czyż nie oczekujecie zmian w waszym życiu? Lekcja piąta: oczekuj zmian i błogosław je! Zmiany, których zaczynacie doświadczać w waszym życiu, choć frustrujące i trudne, są właściwe. Ujrzycie jak stare rzeczy są usuwane, aby zrobić miejsce dla nowych rzeczy, wspanialszych rzeczy. Jest to równoległe do tego, co zdarza się wewnątrz was. Nowa rzecz, która się wprowadza jest tą częścią was, tą większą częścią was, która została przy ścianie ognia. Te rzeczy, które się wyprowadzają teraz z waszego życia były oparte na starych ludzkich ograniczeniach. Ograniczenia świadomości wyprowadzają się teraz, aby zrobić miejsce dla tej wspanialszej energii.

(bardzo emocjonalnie) zatrzymamy się tu na chwilę, ponieważ jest trudno być tak blisko was, czuć wyzwania i bóle, przez które przechodzicie i czuć wasze wielkie cierpienia. Jednak postępujecie swoją ścieżką. Zadziwia to nas i emocje, które teraz przychodzą są od tych w zewnętrznych kręgach, którzy płaczą honorując was. Płaczą, widząc przez co przechodzicie i zastanawiają się jak kiedykolwiek będą mogli pójść w wasze ślady.

(emocjonalna pauza)

Teraz będziemy kontynuować.

Nie możecie oczekiwać, że zaczniecie serię zmian uruchomionych przez piekarnik i nic się w waszym życiu nie będzie działo. Stare sposoby wyprowadzają się, aby zrobić miejsce dla nowych. Drodzy przyjaciele, kiedy włączycie piekarnik łaski, oczekujcie zmian w waszym życiu!

Teraz prosimy was, abyście byli w swoim nowym domu w tym czasie. Prosimy was, abyście upewnili się, że jesteście w waszym nowym domu. Jeśli byliście na podwórku, prosimy was o wejście do środka, otwórzcie drzwi i bądźcie z nami tutaj. (śmiech publiczności) Teraz drodzy przyjaciele, zamknijcie wszystkie drzwi i okna. Zasuńcie zasłony, zamknijcie drzwi i okna, tak aby nie było zakłóceń z zewnątrz.

Dla tych, którzy nie wiedzą o czym tu mówimy, nowy dom jest metaforą, symbolem waszej nowej bosko-ludzkiej jaźni. To jest wasz nowy dom. To jest to kim jesteście. To jest magiczne miejsce, wypełnione wszystkim czym chcecie.

Ale teraz prosimy was zamknijcie okna i drzwi i zaciągnijcie zasłony. Pójdźmy teraz do kuchni, gdzie macie Piekarnik Łaski. O, czujemy nawet zapach pieczonych tu rzeczy! (śmiech publiczności)

Teraz drodzy przyjaciele, wejdźmy do kuchni. Widzimy tu niezły bałagan! (śmiech publiczności) drodzy przyjaciele, włożyliście tak wiele rzeczy do waszego piekarnika, a kiedy nadszedł czas ich wyjęcia, zapomnieliście o nich i wasz piekarnik jest wypchany rzeczami! (długi śmiech publiczności) Rzeczy, o których wyjęciu pamiętaliście, leżą na szafce, ponieważ nie wiedzieliście co z nimi zrobić! Są całe tace zdjęć, portfeli, portmonetek i okularów! (śmiech publiczności) Drodzy przyjaciele, wasze rzeczy leżą wszędzie, chłodząc się, można powiedzieć. Jest rzeczywiście bałagan!

Omówimy to dzisiaj, ponieważ nie wiedzieliście co zrobić z tymi rzeczami, po tym jak umieściliście je w Piekarniku Łaski. Ten okres schładzania był w porządku. Nie daliśmy wam tej informacji aż do teraz, ponieważ chcieliśmy, abyście pamiętali o tym, kiedy będziecie uczyć tego innych. Istnieje okres schładzania! Jest to okres przejściowy od momentu, kiedy wyjmujecie coś z piekarnika aż do czasu kiedy rzeczy zaczynają rzeczywiście przekształcać się na waszym ludzkim poziomie. Jak wiecie, zmiana zaczyna mieć miejsce. Jest to częścią procesu schładzania.

Teraz, zanim pójdziemy dalej, pomówmy o waszych rzeczach, które są na stole. One nie są tak złożone, jak myślicie, drodzy przyjaciele. Widzimy cztery podstawowe kategorie ludzkich trosk. Znów ta liczba cztery!

Po pierwsze, zagadnienia związane z biologią, waszą fizyczna istotą, waszymi bólami, chorobami waszego ciała, potrzebami waszego ciała.

Po drugie, zagadnienia związków. To jest i będzie problem dla wielu z was przez jakiś okres czasu. W swojej istocie, związki reprezentują dualność. Reprezentują „dwoje”. To dlatego związki są takim wyzwaniem i problemem. Widzimy wielu, którzy chcieli umieścić związki w piekarniku – i tych kilku, którzy to zrobili! (chichocze) I jest wielu, którzy włożyli swoje potrzeby w związkach do piekarnika, bez wkładania tam innej osoby. To jest właściwe, ponieważ jak wam przypominaliśmy, do piekarnika wkładacie tylko te rzeczy, które są dla was.

Po trzecie, są także zagadnienia dostatku. Jako ludzie, potrzebujecie pewnych rzeczy i zazwyczaj pieniądze pozwalają wam je kupić. To są zagadnienia dostatku. Drodzy przyjaciele, widzieliśmy wiele, wiele tych zagadnień w waszych piekarnikach w ostatnim czasie! (chichocze) niektóre wielokrotnie! Zagadnienia dostatku będą najtrudniejszymi do przełamania i mogą potrzebować wielokrotnego powrotu do piekarnika. Ale kiedy to w końcu zacznie działać, zobaczycie najszybsze zmiany w tym obszarze waszego życia.

Tak więc, są zagadnienia biologii, zagadnienia związków i zagadnienia dostatku. I w końcu, drodzy przyjaciele, jest kwestia poczucia własnej wartości. Ta kwestia może być bezpośrednio związana z czasem, kiedy przechodziliście przez ścianę ognia. Przepracowaliście i uwolniliście wiele rzeczy w tym życiu. To czego nie byliście w stanie uwolnić, odnosi się bezpośrednio do tego traumatycznego czasu przechodzenia przez ścianę ognia. Z ta wiedzą wewnątrz, drodzy przyjaciele, możecie zacząć łatwiej rozwiązywać zagadnienia poczucia własnej wartości. Kiedy przeszliście przez ścianę ognia, zrobiliście to w służbie Wszystkiego Co Jest. Przeszliście przez ścianę ognia, aby eksplorować nowe obszary, nowy krąg, który nigdy przedtem nie był stworzony. W ten właśnie sposób znaleźliście się na Ziemi. Honorujemy was za zrobienie tego na rzecz Ducha. Tak więc prosimy was byście odłożyli zagadnienia własnej wartości na bok. Nie zrobiliście nic złego. Zrobiliście to z miłości i w służbie.

A teraz powróćmy do waszej kuchni ze wszystkimi waszymi zagadnieniami leżącymi na szafkach. Prosimy teraz, abyście wzięli te tace pełne spraw i wyrzucili je w górę, w powietrze! Weźcie wszystkie te sprawy i wyrzućcie je w powietrze. Zauważycie, że nie spadają one na ziemię. Wasze sprawy pozostają zawieszone w powietrzu. Unoszą się w powietrzu. Zaczynają się transformować. Skrawek papieru lub obraz fizycznego obiektu, takiego jak portfel, transformują się w jasne, mrugające światła. Są jak gwiazdy unoszące się po sufitem waszej ogromnej kuchni.

Kiedy wyjmujecie wasze sprawy z piekarnika łaski – który jest boską łaską istniejącą wewnątrz was – transformują się one w te jasne, błyszczące gwiazdy. (O, doprawdy, używamy tu dzisiaj wielu metafor!) Istnieje naturalny porządek rzeczy, naturalne rozwiązanie, które ma miejsce, kiedy nie nakładacie ograniczeń na rezultaty, kiedy pozwalacie rzeczom przyjść do równowagi. To transformuje trudne, ciężkie ludzkie sprawy w połyskujące światło energii.

Teraz drodzy przyjaciele, pozostawcie te sprawy zawieszone jako połyskujące światła w kuchni waszego nowego domu na chwilę. Podzielimy się z wami Lekcją Szóstą serii Twórcy. Jest to być może najbardziej magiczna ze wszystkich lekcji, jakie wam damy. Inne będą bardziej praktyczne. Ta jest najbardziej magiczna.

Lekcja szósta: Wewnątrz was jest boska równowaga. Wewnątrz was jest boska równowaga. Wszystkie te błyszczące światła, które kiedyś były sprawami, znajdują teraz swą własną równowagę. Uwolniliście te zagadnienia, kiedy umieściliście je w Piekarniku Łaski i odłożyliście je na bok do ochłodzenia. Teraz nie mają one tej ciężkości fizycznych obiektów, namacalnych obiektów. Wyrzuciliście te zagadnienia w powietrze i pozwoliliście znaleźć im ich własną równowagę. W tym momencie, transformują się one w połyskujące, jasne światła. Znajdują swoją równowagę.

Na przykład, powiedzmy, że macie w swoim życiu jakiś fizyczny problem. Kiedy pieczecie w Piekarniku Łaski i pozwalacie zmianom zajść w waszym ciele, to ciało znajdzie naturalną równowagę. Ta naturalna równowaga nie pochodzi od Tobiasza czy waszych przewodników czy od innych istot. Pochodzi ona z wewnątrz wasze istoty. Jest to proces magicznej transformacji, który zachodzi, kiedy na to pozwolicie. Odnosi się to do wszystkich waszych zagadnień, czy dotyczą one waszego ciała, czy waszych związków, dostatku czy poczucia własnej wartości.

Teraz drodzy przyjaciele, macie wszystkie te błyszczące byłe zagadnienia unoszące się w waszej kuchni. Są to byłe zagadnienia, które znalazły teraz właściwą równowagę. Możecie teraz wziąć te światła i nawlec z nich piękny naszyjnik światła. Będziecie nosić ten naszyjnik światła w przyszłości podczas pewnych ceremonii, które wyjaśnimy później. Każde z tych połyskujących świateł jest jak drogocenny kamień. Są także przypomnieniem dla was i dla innych, że przeszliście przez wiele doświadczeń, ale każde z nich miało w sobie perłę miłości i światła i radości. Każde z nich miało swój powód. Ten naszyjnik będzie przypomnieniem wszystkiego czego się nauczyliście. Będzie także przypomnieniem wszystkiego czego się uczycie o przyzwoleniu na nowy rodzaj twórczości w waszym życiu.

Lekcja szósta: wewnątrz was jest boska równowaga. Kiedy pozwolicie tej boskiej równowadze na wykonanie swojej pracy, wasze byłe zagadnienia powrócą do was w najbardziej odpowiedniej postaci. Wewnątrz was jest boska równowaga. Prosiliśmy was, abyście zamknęli drzwi i okna w waszym nowym domu. Chcemy abyście zrozumieli, że to pochodzi z wewnątrz was. Nie jest teraz właściwą rzeczą prosić o pomoc waszych przewodników. Oni was bardzo kochają, ale nie są już bezpośrednio w waszej energii. Wewnątrz WAS jest boska równowaga.

To zachodzi między wami a waszą Wyższą Jaźnią. Nie znajdziecie waszej Wyższej Jaźni wyglądając przez okno. Nie ma jej tam. Nie ma tam niczego, co połączy was z waszą boskością. Ona nie jest na zewnątrz. Kiedy będziecie znów szukać odpowiedzi na zewnątrz, przypomnimy wam, że punkt połączenia z powrotem do waszej boskiej istoty, punkt połączenia z powrotem do miejsca skąd przyszliście, punkt połączenia z przyszłością, do której idziecie, jest wewnątrz was! Drodzy przyjaciele, pamiętajcie o tym. To jest lekcja magii, którą kiedyś zrozumiecie. Wewnątrz was jest boska równowaga.

Przeszliśmy więc przez pierwszą połowę tej serii Twórcy. Daliśmy wam fundamentalne lekcje akceptacji. Daliśmy trzy lekcje o początkach transformacji – tworzenie w łasce, akceptowanie zmian, które zaczną się w waszym życiu i teraz zrozumienie, że istnieje boska równowaga. Po prostu pozwólcie jej zaistnieć. To są fundamentalne lekcje, od których pójdziemy teraz naprzód.

W następnych sześciu lekcjach damy wam praktyczne narzędzia, ale przypominamy wam, jeśli nie zrozumieliście lekcji od pierwszej do szóstej, powróćcie do nich teraz. Użycie tych narzędzi może zaszkodzić, jeśli nie będziecie mieli mądrości i zrozumienia. Może to być bolesne, jeśli nie nauczyliście się akceptować; jeśli nie nauczyliście się być cierpliwymi w trakcie procesu transformacji; jeśli nie nauczyliście się pozwolić waszym sprawom schłodzić się; i jeśli nie nauczyliście się, że boska równowaga jest wewnątrz was.

Drodzy przyjaciele, ci którzy zebrali się w kręgach zewnętrznych dzisiaj, nie wiedza czy są warci tego, aby kiedykolwiek wejść w ludzkie ciała i pójść waszymi śladami. Mówimy im dzisiaj, że droga została wytyczona poprzez pracę, którą wykonaliście. Oni nie będą musieli przechodzić przez te wyzwania i trudności i lekcje, przez które wy przeszliście. Będą mieli nauczycieli, których wy nie mieliście. Będą szli ścieżką przetartą przez tych, których nazywamy Shaumbra. Kiedy wejdą w biologię – a zaczną to robić wkrótce – i doświadczą wyzwań dualności, będą potrzebowali nauczyciela. Kiedy potrzeba nauczyciela będzie największa, natkną się na człowieka, który nosi naszyjnik światła. Rozpoznają was jako swojego nauczyciela, który poprowadzi ich na ich nowej ścieżce.

Kochamy was mocno i nigdy nie jesteście sami.

I tak jest.

---------------------------------------------------------------

Tobiasz z Karmazynowej Rady (the Crimson Council) jest prezentowany przez Geoffrey’a Hoppe, Golden, Colorado. Historia Tobiasza, z biblijnej Księgi Tobiasza, jest dostępna na witrynie www.crimsoncircle.com. Materiały Tobiasza są oferowane bezpłatnie od sierpnia 1999, momentu kiedy jak powiedział Tobiasz ludzkość przekroczyła potencjał destrukcji i wkroczyła w Nową Energię.

The Crimson Circle jest światową siecią ludzkich aniołów, którzy są pierwszymi przechodzącymi w Nową Energię. Kiedy doświadczają radości i wyzwań statusu wstępujących, pomagają innym ludziom w ich podróży poprzez dzielenie się, troskę i przewodnictwo. Ponad 40,000 ludzi odwiedza witrynę Crimson Circle każdego miesiąca ,aby przeczytać ostatnie materiały i dyskutować o swoich doświadczeniach.

The Crimson Circle spotyka się co miesiąc w Denver, Colorado, gdzie Tobiasz prezentuje ostanie informacje poprzez Geoffrey’a Hoppe. Tobiasz twierdzi, że on i inni z niebiańskiego Crimson Council channelują w zasadzie ludzi. Według Tobiasza, czytają oni nasze energie i przekazują naszą własną informację z powrotem do nas, abyśmy mogli zobaczyć to z zewnątrz, podczas gdy doświadczamy tego wewnątrz. Zebrania Crimson Circle są otwarte dla wszystkich, ale wymagane są RSVP. Nie trzeba do niczego wstępować ani wnosić jakichś opłat. The Crimson Circle czerpie swój dostatek poprzez otwartą miłość i dary Shaumbry z całego świata.

Najwyższym celem Crimson Circle jest służba w charakterze ludzkich przewodników i nauczycieli tym, którzy idą ścieżką wewnętrznego duchowego przebudzenia. Nie jest to misja ewangelizacyjna. Raczej, wewnętrzne światło doprowadzi ludzi do progu waszych domów po wasze współczucie i troskę. Będziecie wiedzieli co robić i czego nauczać w tej właśnie chwili, kiedy unikalna i cenna istota ludzka, która zamierza wyruszyć w podróż Mostem Mieczy, przyjdzie do was.

Jeśli to czytasz i masz poczucie prawdy i związku z tym, to jesteś członkiem Shaumbry. Jesteś nauczycielem i przewodnikiem ludzi. Pozwól nasieniu boskości wewnątrz siebie zakwitnąć w tej chwili i w czasach, które nadejdą. Nigdy nie jesteś sam, ponieważ masz rodzinę na całym świecie i aniołów wokół siebie.

Ten tekst może być swobodnie rozpowszechniany bez opłat, na zasadzie niekomercyjnej. Prosimy o zawarcie informacji w całości, łącznie z tą notą. Wszystkie inne wykorzystania tekstu muszą być zatwierdzone na piśmie przez Geoffrey’a Hoppe, Golden, Colorado.

© Copyright 2000 Geoffrey Hoppe, P.O. Box 7328, Golden, CO 80403. E-mail to Tobias@crimsoncircle.com. All rights reserved.

Translation copyright Marian Zieliński. E-mail: mzielins@pg.gda.pl